Reklama

Reklama

​Juergen Klopp wskoczył na karuzelę trenerską Bayernu

Zwolnienie Carla Ancelottiego i zatrudnienie tymczasowo Juppa Heynckesa przez Bayern Monachium to dopiero początek operacji. Latem na Allianz Arena ma zameldować się nowy szkoleniowiec z głośnym nazwiskiem. Jak podaje "Bild" aktualnie Bawarczycy rozważają 4 kandydatury.

Bundesliga: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Pożegnanie się z Carlo Ancelottim w październiku oznaczało rewolucję w Bayernie Monachium. Niemcy nie podejmują jednak pochopnych decyzji i po głębokiej analizie w klubie zdecydowano się na sprawdzone rozwiązanie, stawiając na doświadczonego Juppa Heynckesa. Od początku było jasne, że 72-letni trener będzie prowadził drużynę tylko do końca sezonu. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bo dobra atmosfera w szatni przełożyła się na dobre wyniki.

Reklama

Bayern musi jednak szukać nowego trenera. "Bild" informuje, że władze klubu z Monachium rozważają czterech kandydatów do prowadzenia zespołu od nowego sezonu. Najpierw pisało się o selekcjonerze reprezentacji Niemiec Joachimie Loewie, a teraz na karuzeli nazwisk znalazł się Juergen Klopp z Liverpoolu. Zdaniem "Bilda", "Klopp jest coraz bardziej narażony na krytykę ze strony władz Liverpoolu", a jego opuszczenie Anglii wcale nie jest niemożliwe.

W przeszłości były szkoleniowiec Borussii Dortmund był wymieniany jako możliwy pracownik bawarskiego klubu. Bayern docenia osiągnięcia Kloppa z zespołem z Zagłębia Ruhry. W tamtym czasie to BVB było największym rywalem ekipy z Allianz Arena, a kulminacją był finał Ligi Mistrzów w sezonie 2012/13. Dortmund pod wodzą Kloppa dwukrotnie wywalczył mistrzostwo Niemiec.

Innymi kandydatami wymienianymi przez gazetą są: Thomas Tuchel, czyli następca Kloppa na Signal Iduna Park oraz selekcjoner Niemiec Joachim Loew, a także Heynckes.

Najprawdopodobniejsza wydaje się kandydatura Tuchela, który jest aktualnie bezrobotny. Prezydent Bayernu Uli Hoeness zapowiedział, że możliwe jest również przekonanie Heynckesa do pozostania. Tymczasem obecny opiekun Bawarczyków nie ma w planie zostać w zawodzie dłużej niż do końca sezonu. Z kolei problemem w przypadku Loewa może być kontrakt obowiązujący go z niemiecką federacją do 2020 roku.

LF

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL