Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Hit w Londynie, ciekawie w Manchesterze

Sobotnie (godz. 13.45) derby Londynu pomiędzy Arsenalem i Chelsea to hit 6. kolejki Premier League. Ciekawie powinno być też w Manchesterze, gdzie "Czerwone Diabły" podejmą piłkarzy Tottenhamu Hotspur.

Obie londyńskie drużyny w tym sezonie nie zaznały jeszcze porażki. Chelsea z 13 punktami prowadzi w tabeli, "Kanonierzy" zgromadzili o cztery mniej i zajmują piąte miejsce. Szczególnie postawa Arsenalu była przed tym sezonem dużą niewiadomą. Zespół tak jak rok wcześniej stracił swojego kapitana; tym razem do Manchesteru United sprzedano holenderskiego snajpera Robina van Persiego.

Także Chelsea pożegnała się z napastnikiem. Na sportową emeryturę do Chin postanowił udać się Didier Drogba. To właśnie reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był kluczową postacią ligowych pojedynków między tymi drużynami. Z ostatnich 33 konfrontacji Drogba uczestniczył w jedenastu. Siedem z nich zakończyło się zwycięstwem Chelsea. Z pozostałych 22, gdy nie było go na boisku, "The Blues" nie zdołali wygrać żadnej.

Reklama

"Być może w Chelsea za nim tęsknią, ale my na pewno nie. Nawet gdy miał zły dzień i grał słabo przez 80 minut, to nigdy się nie poddawał i robił wszystko, aby wyrządzić nam krzywdę. To wyjątkowy zawodnik" - podkreślił trener Arsenalu Arsene Wenger.

Bramki Arsenalu ponownie będzie strzegł Włoch Vito Mannone, bo kontuzje leczą Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański.

O 18.30 piłkarze wybiegną na boisko w Manchesterze. Podopieczni Alexa Fergusona to aktualny wicelider. Do Chelsea tracą tylko punkt. "Koguty" na Old Trafford po raz ostatni wygrały w 1989 roku. Trener Tottenhamu Andre Villas-Boas zapowiada jednak przerwanie tej czarnej serii.

"Gra na tym obiekcie zawsze jest trudna, ale chcemy zrobić coś z czego będziemy bardzo dumni. Zamierzamy grać otwarty futbol i zgarnąć całą pulę, zamiast próbować wywalczyć tylko punkt. To duże wyzwanie, ale ja po prostu lubię, gdy moje drużyny grają w ten sposób" - zapowiedział portugalski szkoleniowiec, którego nie zraża fakt, że w poprzednim sezonie prowadzona przez niego Chelsea przegrała z "ManU" 1-3.

Odbić się od dna próbował będzie Liverpool. "The Reds" zgromadzili tylko dwa punkty i zajmują dopiero 18. miejsce. Tak słabego startu w rozgrywkach nie mieli od ponad stu lat. W sobotę zmierzą się na wyjeździe z Norwich City - drużyną, która także w tym sezonie jeszcze nie zwyciężyła.

"Musimy wygrać ten mecz, a potem kolejne. Po tak słabym starcie limit błędów już wyczerpaliśmy. W meczu z Manchesterem United nie graliśmy źle, dlatego wierzę, że jeśli będziemy robić dalej swoje, a sędziowie przestaną popełniać pomyłki, to wygramy z Norwich" - powiedział kapitan Steven Gerrard.

Zobacz wyniki, strzelców bramek, terminarz i tabelę Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje