Reklama

Reklama

Gwiazda "Barcy" wróci do Anglii? Hitowy transfer możliwy dzięki... "Lewemu"

Memphis Depay po kilku dobrych latach przerwy może powrócić na boiska Premier League - piłkarz znalazł się bowiem na celowniku jednego z topowych angielskich klubów, a FC Barcelona niekoniecznie będzie chciała kłaść się Rejtanem w sprawie takiego transferu. Wszystko jednak zależy m.in. od... Roberta Lewandowskiego i jego ewentualnego przybycia na Camp Nou.

Memphis Depay był swego czasu jednym z kluczowych elementów barcelońskiej układanki dla Ronalda Koemana, a potem również i dla Xaviego Hernandeza. Zawodnik jednak stracił na znaczeniu po tym, jak w Katalonii wylądował Pierre-Emerick Aubameyang, a on sam zaliczył dwie uciążliwe kontuzje w środku sezonu.

Od tego czasu wciąż grał co prawda dla "Blaugrany' regularnie, natomiast coraz rzadziej spędzał na murawie pełne 90 minut. Odezwały się więc głosy, że Holender po zaledwie roku może odejść z FC Barcelona - i są pewne informacje wskazujące na to, że może po raz kolejny podjąć się podbicia ligi angielskiej.

Reklama

Memphis Depay obiektem zainteresowania ze strony Tottenhamu

Jak bowiem informuje hiszpański "Sport", napastnik znalazł się w orbicie zainteresowań Tottenhamu Hotspur, który właśnie dogrywa wypożyczenie z "Barcy" francuskiego obrońcy Clementa Lengleta. Co więcej jeśli Katalończycy otrzymają ofertę oscylującą wokół 20 mln euro, to mają nie mieć żadnych wątpliwości w kwestii pożegnania się z Depay'em, któremu został zresztą zaledwie rok kontraktu.

Dla piłkarza byłby to więc wielki powrót na Wyspy, bowiem w latach 2015-2017 reprezentował on barwy Manchesteru United. Kibice "Czerwonych Diabłów" dużo sobie obiecywali po przybyciu zawodnika na Old Trafford, ten jednak zawiódł pokładane w nim nadzieje. Być może w północnym Londynie odnalazłby się jednak znacznie lepiej?

Depay w Tottenhamie? "Zadecyduje" Robert Lewandowski

Co ciekawe na razie wiele zależy od... ewentualnych transferów Roberta Lewandowskiego i Raphinhi do ekipy prowadzonej przez Xaviego. Gdyby "Blaugranie" udało się ściągnąć obu graczy z (odpowiednio) Bayernu Monachium i Leeds United, to klubowi działacze byliby w pełni spokojni o obsadę ataku i wówczas pożegnaliby Depay'a już absolutnie bez żadnego żalu.

A co w przypadku, gdyby "Spurs" nie chcieli czekać i wycofaliby się z negocjacji? Podobno dyskutowany był również pomysł wymiany Holendra na Julesa Kounde z Sevilli, ale pertraktacje utknęły na razie w martwym punkcie. Zainteresowanie napastnikiem miał też wykazywać Juventus, ale "Bianconeri" zdają się obecnie skupiać na innych kierunkach działania na rynku.

Okienko transferowe w Hiszpanii zostało otwarte 1 lipca. Od tego czasu "Barca" ogłosiła już pozyskanie Francka Kessiego z Milanu oraz Andreasa Christensena z Chelsea. Czy to czas dalszego mieszania w transferowym kotle?

Zobacz także: "Tajemniczy przekaz" Roberta Lewandowskiego. Błyskawiczna reakcja Hiszpanów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL