Reklama

Reklama

Giroud już dogonił Solskjaera. Czas na Defoe

Na kłopoty Olivier Giroud - chcieliby powiedzieć kibice Arsenalu. Francuski napastnik po raz kolejny uratował zespół i strzelił gola po wejściu na boisko z ławki rezerwowych. "Kanonierzy" zremisowali na wyjeździe z Southamptonem 1-1 po golu Francuza w końcówce.

Wszystko wskazywało na to, że w niedzielę piłkarze prowadzeni przez Arsene’a Wengera poniosą szóstą porażkę w sezonie, gdyż na St Mary's przegrywali od trzeciej minuty po golu Charliego Austina. Tak by się stało, gdyby nie superrezerwowy Olivier Giroud, wprowadzony za Alexandre'a Lacazette'a. Francuz wykorzystał podanie z lewego skrzydła od Alexisa Sancheza i strzelił głową na dwie minuty przed końcem spotkania.

Dla reprezentanta "Trójkolorowych" było to 17. trafienie w Premier League jako zmiennik. Tym samym Giroud wyrównał rekord należący do legendy Manchesteru United Ole Gunnara Solskjaera, który jako rezerwowy strzelił 17 goli dla jednego klubu. Francuz widzi przed sobą lidera wśród piłkarzy wchodzących z ławki, a jest nim Jermain Defoe, ale ten 23 bramki zdobył dla kilku zespołów.

Reklama

- Zawsze staram się zrobić coś dla drużyny. Brakowało nam graczy w polu karnym, dlatego starałem się tam powalczyć. To było dobre dośrodkowanie Alexisa. Miło było wrócić z wynikiem, bo od początku drugiej połowy napieraliśmy. Cieszymy się z punktu, bo zawsze trudno się gra w Southampton - cieszył się po meczu bohater ekipy z Emirates.

Tym samym Arsenal uniknął drugiej ligowej porażki z rzędu po przegranej przed tygodniem z Manchesterem United u siebie 1-3.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama