Reklama

Reklama

  • 1 .Tottenham Hotspur Londyn (21 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (21 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (19 pkt.)
  • 4 .Leicester City (18 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (17 pkt.)
  • 6 .Southampton FC (17 pkt.)
  • 7 .Everton (17 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (17 pkt.)

Everton - Manchester City 4-0 w 21. kolejce Premier League

W 21. kolejce Premier League Everton rozbił Manchester City 4-0. Gospodarze nie mieli litości dla rywala. W meczu oddali zaledwie cztery celne strzały, ale wszystkie zamienili na gole. Fantastyczne wejście zaliczył 19-letni Ademola Lookman, który w swoim debiucie w Premier League strzelił bramkę na 4-0. Dla podopiecznych Pepa Guardioli była to piąta porażka w lidze. Hiszpan większość spotkania oglądał z ławki trenerskiej w bardzo ponurym humorze.

Premier League: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

Reklama

Everton od początku był bardzo groźny w polu karnym rywala. Już w 10. minucie gospodarze wpakowali gościom futbolówkę do bramki. Piłkę do bramki posłał Kevin Mirallas, ale asystujący mu Seamus Coleman był wcześniej na spalonym, co nie umknęło uwadze arbitrów. Gol słusznie nie został uznany i na tablicy wyników dalej mieliśmy bezbramkowy remis.

Mnachester City był drużyną, która częściej miała piłkę przy nodze. Podopieczni Pepa Guardioli stwarzali sobie sytuacje, ale nie mogli przełożyć ich na bramki. Everton był za to piekielnie skuteczny. W pierwszej połowie pierwszy i jedyny po 45 minutach gry, celny strzał gospodarzy, od razu wpadł do siatki. W 34. minucie gola strzelił Romelu Lukaku, który dostał znakomite podanie od Mirallasa. Claudio Bravo nie miał w tej sytuacji zbyt wiele do powiedzenia.

Druga połowa kapitalnie zaczęła się dla Evertonu. Dosłownie kilkanaście sekund po gwizdku, gospodarze podwyższyli wynik spotkania na 2-0. Po serii strat w środkowej części boiska, piłka w końcu wpadła pod nogi Rossa Barkleya, który idealnie wypatrzył Mirallasa, a ten posłał futbolówkę do bramki. To trafienie kompletnie podłamało Pepa Guardiolę, którego mina po stracie drugiego gola była bardzo wymowna. 

"The Citizens" cały czas dłużej i częściej utrzymywali się przy piłce, ale kompletnie nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Joela Roblesa. Podopieczni Guardioli mieli problem zwłaszcza z oddawaniem celnych strzałów. W całym meczu mieli ich na koncie zaledwie pięć.

Everton za to nadal imponował skutecznością. W 79. minucie gospodarze oddali trzeci celny strzał i zamienili go na trzeciego gola. "The Toffes" wyszli z szybką kontrą, a pogubiona obrona City zostawiła wolnego Toma Davisa, który bezbłędnie wykorzystał otrzymane podanie i podwyższył wynik na 3-0.

Na ostatnie minuty meczu na Goodison Park swój debiut w Premier League zaliczył 19-letni Ademola Lookman. Napastnik na boisku zastąpił Rossa Barkleya. Nastolatek tego dnia na pewno długo nie zapomni, bo w swoim debiucie wpisał się na listę strzelców. W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry, Lookman idealnie wykorzystał złe wybicie piłki przez Stonesa i pewnie pokonał bramkarza "The Citizens" ustalając wynik na 4-0.

Everton zajmuje 7. miejsce w lidze. Zespół Manchesteru City jest piąty.



Everton - Manchester City 4-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Lukaku (34.), 2-0 Mirallasa (47.), 3-0 Davies (79.), 4-0 Lookman (90+4.)

Sędzia: M. Clattenburg

Graj razem z nami dla WOŚP! Wesprzyj Orkiestrę na pomagam.interia.pl

Dowiedz się więcej na temat: Manchester City | Everton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje