Reklama

Reklama

Everton Football Club - Crystal Palace Football Club 3-2 (0-2). Liga - 33. kolejka

W pojedynku 33. kolejki Premier League, który rozegrany został 19 maja, jedenastka Evertonu zwyciężyła z Crystal Palace 3-2 (0-2). Mecz odbył się na Goodison Park w Liverpoolu.

W  pojedynku 33. kolejki  Premier League, który rozegrany został 19 maja, jedenastka Evertonu zwyciężyła  z Crystal Palace  3-2 (0-2). Mecz odbył się na Goodison Park w Liverpoolu.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 19 razy. Zespół Evertonu wygrał aż siedem razy, zremisował osiem, a przegrał tylko cztery.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Crystal Palace nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 21. minucie na listę strzelców wpisał się Jean-Philippe Mateta. Asystę przy golu zanotował Eberechi Eze.

Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom Crystal Palace: Willowi Hughesowi w 32. i Jordanowi Ayewowi w 34. minucie.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Crystal Palace w 36. minucie spotkania, gdy Jordan Ayew zdobył drugą bramkę.

Na drugą połowę zespół Evertonu wyszedł w zmienionym składzie, za Andre Gomesa wszedł Dele Alli.

Piłkarze Evertonu odpowiedzieli strzeleniem gola. W 54. minucie bramkę kontaktową zdobył Michael Keane.

W 57. minucie za Willa Hughesa wszedł Luka Milivojević. W 61. minucie Anthony Gordon został zmieniony przez Demaraiego Graya, co miało wzmocnić drużynę Evertonu. Trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Jeffreya Schluppa na Conora Gallaghera w 74. minucie. W 67. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Michaela Keane'a z Evertonu, a w 68. minucie Wilfrieda Zahę z drużyny przeciwnej.

Jedenastka Evertonu wyrównała wynik meczu. W 75. minucie Richarlison wyrównał wynik meczu.

Na dziewięć minut przed zakończeniem spotkania w jedenastce Crystal Palace doszło do zmiany. Christian Benteke wszedł za Jeana-Philippe'a Matetę. W 82. minucie kartką został ukarany Abdoulaye Doucoure, zawodnik Evertonu.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. Na pięć minut przed zakończeniem starcia wynik ustalił Dominic Calvert-Lewin.

Chwilę później trener Evertonu postanowił bronić wyniku. W 90. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Richarlisona wszedł Jonjoe Kenny, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Evertonu utrzymać prowadzenie. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 3-2.

Piłkarze Evertonu dostali w meczu dwie żółte kartki, a ich przeciwnicy trzy.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL