Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Dziś mecz Liverpool - Manchester United w Premier League

Dziś o 13.30 rozpocznie się szlagier angielskiej Premier League. Liverpool podejmie na Anfield Road Manchester United. To także starcie słynnych trenerów Juergena Kloppa i Jose Mourinho. Transmisja meczu w Canal+ Sport2.

Trener gospodarzy Klopp jest jednym z nielicznych, który ma korzystny bilans spotkań z Mourinho.

Niemiec i Portugalczyk zmierzyli się ze sobą w roli szkoleniowców siedmiokrotnie, m.in. jeszcze w czasach, gdy Klopp prowadził Borussię Dortmund, a Mourinho - Real Madryt. Klopp zwyciężył trzykrotnie i poniósł tylko jedną porażkę 0-2, po której jego zespół i tak awansował do finału Ligi Mistrzów, bo w pierwszym meczu wygrał 4-1 po czterech bramkach Roberta Lewandowskiego. W roli szkoleniowców obecnych drużyn zanotowali dwa remisy w Premier League.

Reklama

To trenerzy skrajnie różni jeśli chodzi o osobowość. Patrząc na ich dokonania sportowe trudno podawać w wątpliwość ich kompetencje, ale o ile Mourinho jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci futbolu, Klopp jest uwielbiany za swoją postawę poza boiskiem i to nie tylko przez kibiców drużyn, które prowadzi.

- Na Anfield przeżyłem wiele wspaniałych i wiele złych chwil. Liverpoolowi dostarczyłem szczęścia, ale i smutku. Jeśli rywale szanują mnie tak samo, jak ja ich, to znów czeka nas wielki mecz - powiedział Portugalczyk.

Z drugiej strony Mourinho podkreślił, że jego zespół będzie walczył o te punkty tak samo, jak o każde inne.

- W tym sezonie jeden z piłkarzy rywali powiedział mi, że mecz z nami traktuje jak finał pucharu, a ja pomyślałem: niby czemu? Dla mnie każde spotkanie jest finałem i tak będzie zawsze - podkreślił.

Po siedmiu kolejkach "Czerwone Diabły" zajmują drugie miejsce z dorobkiem 21 punktów i bilansem bramek 21-2. Prowadzi ich lokalny rywal City, który jest lepszy tylko o jednego strzelonego gola (22-2). Liverpool jest siódmy z 12 punktami.

"The Reds" będą musieli radzić sobie w najbliższych tygodniach bez pomocnika Sadio Mane, który doznał urazu mięśnia podczas zgrupowania reprezentacji Senegalu.

- To nie jest dobra wiadomość dla nas, ale takie rzeczy zdarzają się w futbolu. Najważniejsze to nie tracić koncentracji. To dla nas bardzo ważny mecz, potrzebujemy punktów, żeby poprawić pozycję w tabeli - powiedział w serwisie goal.com Egipcjanin Mohamed Salah, który w niedzielę zdobył dwie bramki dla drużyny narodowej, dzięki czemu jego zespół awansował na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Rosji.

W ekipie gości najprawdopodobniej zabraknie Belga Marouane'a Fellainiego i Francuza Paula Pogby. Mecz w Liverpoolu rozpocznie się w sobotę o godzinie 13.30 i zainauguruje ósmą kolejkę.

Tego dnia o 16 prowadzący w tabeli Manchester City podejmie Stoke City, Chelsea zmierzy się w derbach Londynu z mającym zero punktów Crystal Palace na stadionie rywala, a przed własną publicznością bramkarz Swansea City Łukasz Fabiański postara się powstrzymać ataki beniaminka Huddersfield Town. Z kolei drużyna Artura Boruca AFC Bournemouth zmierzy się na wyjeździe z trzecim w tabeli Tottenhamem Hotspur. O 18.30 Arsenal Londyn zagra na wyjeździe z Watfordem.

W poniedziałek swoje wyjazdowe spotkanie rozegra West Browmich Albion, którego piłkarzem jest Grzegorz Krychowiak. Rywalem o 21 będzie Leicester City.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy