Reklama

Reklama

Dramatyczna końcówka derbów Londynu! Tuchel i Conte skoczyli sobie do gardeł

Niezwykle emocjonujące widowisko zapewnili dzisiaj kibicom piłkarze Chelsea i Tottenhamu. "Koguty" dwukrotnie odrabiały straty, a ich bohaterem został Harry Kane, który golem w szóstej minucie doliczonego czasu gry uratował punkt dla swojego zespołu. Po zakończeniu spotkania Thomas Tuchel i Antonio Conte ruszyli na siebie. Doszło do dużego spięcia.

Chelsea i Tottenham udanie zaczęły sezon Premier League, bo od zwycięstw. The Blues pokonali 1-0 na wyjeździe Everton, a Spurs skutecznie wypunktowali Southampton, wygrywając 4-1.

Ten mecz lepiej ułożył się dla Chelsea, która objęła prowadzenie po golu autorstwa duetu nowych piłkarzy - Marc Cucurella dośrodkowywał, a pięknym strzałem popisał się Kalidou Koulibaly. Tottenham wyrównał po przerwie, kiedy do siatki trafił Hojbjerg.

Dramatyczne derby Londynu

To rozpoczęło prawdziwą wymianę ciosów zarówno na boisku, jak i poza nim. Prawdziwie snajperskim instynktem popisał się Reece James, a w szóstej minucie doliczonego czasu gry punkt dla gości uratował Kane.

Reklama

W międzyczasie poza boiskiem mieliśmy dwa starcia między Antonio Conte a Thomasem Tuchelem. Napierw panowie wymienili bardzo dosadnie argumenty przy linii bocznej, a po zakończeniu meczu zaczęli się wręcz przepychać, aż musieli ich rozdzielać zawodnicy obu zespołów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL