Reklama

Reklama

Christian Benteke podpadł trenerowi. „Nikt nie mógł mu zabrać piłki”

Po sobotnim meczu Crystal Palace - Bournemouth (2-2) napastnik gospodarzy Christian Benteke jest na cenzurowanym. Belg nie był wyznaczony do rzutu karnego, a mimo tego wyrwał piłkę kolegom z drużyny, podszedł do "jedenastki" w doliczonym czasie gry i... nie strzelił.

Sobotni mecz 16. kolejki Premier League był niezwykle wyrównany.

Wydawało się, że bliżej wygranej jest Crystal Palace, które miało w ostatniej minutach rzut karny, którego wywalczył Wilfried Zaha. Pomocnik wywalczył również pierwszą "jedenastkę". Na gola zamienił ją Luka Milivojević. Serb bardzo pewnie strzelił z jedenastu metrów i wydawało się, że do podejdzie również do piłki za drugim razem. Nic z tego.

Karnego w doliczonym czasie gry wykonał Christian Benteke, ale tak fatalnie, że Asmir Begović bez problemów obronił.

Reklama

Po meczu trener gospodarzy był zdenerwowany na Belga. - Inne były ustalenia. Nikt z drużyny nie potrafił jednak wyrwać Christianowi piłki. Nie spodziewałem się, że tak zrobi. Muszę z nim porozmawiać - powiedział Roy Hodgson. Dla Crystal Palace ten remis był bardzo bolesny, bo londyńczycy nadal znajdują się na ostatnim miejscu w tabeli. W przypadku wygranej, mogli nawet awansować o dwie pozycje.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL