Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Chelsea odrobiła straty i pokonała Manchester United 2-1

Chelsea Londyn przegrywała po pięknym golu Wayne'a Rooneya z Manchesterem United, ale w drugiej połowie przyćmiła "Czerwone Diabły" i wygrała 2-1 w zaległym meczu 18. kolejki Premier League.

Premier League - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Szlagier angielskiej ligi miał odbyć się 10 tygodni temu, ale obfite opady śniegu zmusiły organizatorów do przełożenia meczu.

"Czerwone Diabły" nie zaczęły najlepiej, ale stopniowo przejmowały inicjatywę, a jej efektem był piękny gol strzelony przez Wayne'a Rooneya w 30. minucie. Snajper Manchesteru United zakręcił kółeczko pod polem karnym rywali i idealnie przymierzył w krótki róg tuż obok słupka.

Fani Chelsea byli jeszcze bardziej rozczarowani dziesięć minut później, gdy ich piłkarze zmarnowali fantastyczną okazję do wyrównania. Edwin van der Sar trzykrotnie odbijał piłkę w potwornym zamieszaniu pod swoją bramką, a Nemanja Vidić wybił futbolówkę z linii bramkowej.

Ataki Chelsea przyniosły efekt w 54. minucie. Patrice Evra odpuścił krycie Davida Luiza, ten dostał piłkę na 13. metr i pięknym wolejem trafił tuż obok słupka. Francuski obrońca rozpaczliwie próbował zablokować strzał, ale nie dość, że nie naprawił swojego błędu, to jeszcze ucierpiał w tym starciu.

Co ciekawe, szlagier rozpoczęli na ławkach rezerwowych Didier Drogba (najlepszy strzelec ubiegłego sezonu) i Dymitar Berbatow (obecny lider klasyfikacji strzelców). Obaj pojawili się na murawie w drugiej połowie, ale żaden z nich nie powiększył swojego bramkowego konta.

Wprawdzie w 63. minucie Rooney po raz drugi trafił do siatki (był na spalonym i sędzia gola nie uznał), ale w drugiej połowie zdecydowaną przewagę mieli gospodarze. W 78. minucie Christopher Smalling próbując wybić piłkę z własnego pola karnego trafił w nogi Jurija Żirkowa i arbiter podyktował "jedenastkę". Frank Lampard huknął pod poprzeczkę i Chelsea objęła prowadzenie.

Kilka minut później gości uratował słupek, a już w doliczonym czasie gry Vidić faulem musiał powstrzymać tuż przed polem karnym szarżującego Ramiresa (kapitan Man Utd został ukarany drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką).

Tomasz Kuszczak oglądał spotkanie z ławki rezerwowych Manchesteru United.

Manchester United nie potrafi wygrać na Stamford Bridge już od dziewięciu lat.

Dowiedz się więcej na temat: Premier League | Chelsea Londyn | Manchester United | united

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje