Reklama

Reklama

Chelsea FC - Tottenham Londyn 2-1 w 27. kolejce Premier League

W pierwszym sobotnim spotkaniu 27. kolejki Premier League Chelsea pokonało Tottenham 2-1. Gospodarze zagrali świetną pierwszą połowę, a zawodnicy Jose Mourinho zdobyli kontaktowe trafienie o wiele za późno, by odmienić jeszcze losy spotkania.

Starcie Chelsea z Tottenhamem to jedno z najgorętszych spotkań derbowych rozgrywanych w Londynie. W tej kolejce mecz miał dodatkowy podtekst w postaci sytuacji w tabeli. Obie ekipy walczą o Ligę Mistrzów i przed rozpoczęciem gry w tabeli dzielił ich tylko punkt.

Piłkarze od samego początku ruszyli do ataku i już w 11. minucie Steven Bergwijn sprawdził czujność Willy’ego Caballero, lecz na posterunku stanął golkiper Chelsea. Gospodarze mogli odpowiedzieć już po chwili. Mason Mount otrzymał bardzo dobre podanie z głębi boiska i ruszył w stronę bramki Tottenhamu. Młody Anglik oddał strzał z ostrego kąta, który obronił Hugo Lloris.

Reklama

Drużyny wysłały po jednym ostrzegającym uderzeniu. Później optyczną przewagę zdobyli zawodnicy "The Blues". W 15. minucie Olivier Giroud wpadł w pole karne i oddał strzał. Pędząca futbolówkę zatrzymał Lloris, a ta wróciła na boisko i znalazła się pod nogami Rossa Barkley’a. Anglik momentalnie huknął, a piłka odbiła się od poprzeczki. Ponownie wróciła do Giroud i tym razem francuski napastnik się nie pomylił. Spokojnie ją opanował i uderzeniem z powietrza umieścił w siatce.

Premier League - wyniki, tabela, strzelcy

Chelsea mogło błyskawiczne zdobyć kolejnego gola. Marcos Alonso oddał mocny strzał z dystansu, po którym futbolówka minimalnie chybiła celu. Tempo spotkania nie spadało. Już w 35. minucie bliski wyrównania był Davinson Sanchez.

Środkowy obrońca wykorzystał dośrodkowanie z bocznej strefy boiska i oddał uderzenie z głowy. Ponownie dobrze spisał się Caballero przenosząc piłkę nad poprzeczką. "The Blues" kontrolowali jednak przebieg spotkania i udało im się zejść na przerwę prowadząc.

Druga połowa rozpoczęła się o wiele lepiej dla podopiecznych Franka Lamparda. Po składnej akcji Chelsea, Barkley zagrał do Alonso, a ten płaskim strzałem zza pola karnego pokonał Llorisa. Tottenham mógł się dodatkowo osłabić kilka minut później. Giovani Lo Celso stanął na nodze Barkleya. Sędzia początkowo nie zareagował, jednak zainterweniował system VAR.

Wydawało się, że arbiter może zdecydować się na ukaranie go czerwoną... ale ostatecznie Argentyńczyk nie został w ogóle napomniany przez Michaela Olivera.

Chelsea mogło podwyższyć wynik tuż przed końcem meczu. Lo Celso sfaulował Mounta blisko pola karnego i został ukarany żółtą kartką. Do wykonania stałego fragmentu podszedł Alonso, oddał bardzo precyzyjny strzał... trafił jednak tylko w poprzeczkę.

Niewykorzystana okazja zemściła się bardzo szybko. Erik Lamela popędził w stronę bramki i spróbował zagrać wzdłuż linii bramkowej. Pechowo interweniował jednak Antonio Ruediger, który wbił futbolówkę do własnej bramki.

Tottenham zdołał zdobyć kontaktową bramkę, jednak gracze Jose Mourinho zbyt późno wzięli się do pracy. 

PA

Reklama

Reklama

Reklama