Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Chelsea - Arsenal 6-0. Arsene Wenger: To koszmar

- To był koszmar, za który biorę pełną odpowiedzialność - tak blamaż na Stamford Bridge skomentował menedżer Arsenalu Arsene Wenger. "Kanonierzy" przegrali z Chelsea aż 0-6.

Premier League: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Sobotnie derbowe spotkanie było tysięcznym Arsene'a Wengera w roli szkoleniowca Arsenalu. Francuz, który został zatrudniony w stołecznym klubie 1 października 1996 roku, nawet w najgorszych koszmarach nie wyobrażał sobie takiej klęski w tym wyjątkowym dniu.

Wenger był załamany po spotkaniu, w którym jego drużynie nic nie wychodziło. Nie chciał analizować przyczyn.

"To nie jest odpowiedni czas, aby o tym mówić. Piłkarze są zawiedzeni, tak jak my wszyscy. Pozwólcie nam przygotować się do kolejnego meczu" - powiedział tylko na konferencji prasowej.

Arsenal tracił cztery punkty do prowadzącej Chelsea, a teraz strata urosła do siedmiu punktów, co komplikuje "Kanonierom" walkę o tytuł.

"Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji - przyznał Wenger. - Ale chcemy odpowiedzieć. Mieliśmy dwa trudne mecze wyjazdowe z Tottenhamem i Chelsea. Gdybyśmy zremisowali, mielibyśmy dwa punkty, a jedno zwycięstwo, to trzy. Ale dziś przeżyliśmy ogromne rozczarowanie. Jeśli nie wygrywasz takich meczów, to nikomu nie jest łatwo tego zaakceptować" - powiedział francuski menedżer Arsenalu.

Dowiedz się więcej na temat: Chelsea Londyn | Arsenal Londyn | Arsene Wenger | Stamford Bridge

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje