Reklama

Reklama

Brighton&Hove FC - West Ham United 1-1 (0-0). Liga angielska - 36. kolejka Premier League

15 maja na The American Express Community Stadium w Falmer odbył się pojedynek 36. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Brighton&Hove FC i West Ham United. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na boisku zobaczyliśmy dwóch Polaków: Michała Karbownika, Jakuba Modera z Brighton&Hove FC.

15 maja  na The American Express Community Stadium w Falmer odbył się pojedynek  36. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami Brighton&Hove FC  i West Ham United. Starcie zakończyło się remisem 1-1. Na boisku zobaczyliśmy dwóch Polaków: Michała Karbownika, Jakuba Modera z Brighton&Hove FC.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Zespół Brighton&Hove FC plącze się na dole tabeli zajmując 17. pozycję, za to jedenastka West Ham United zajmując szóste miejsce w rozgrywkach była zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 11 razy. Zespół Brighton&Hove FC wygrał aż pięć razy, zremisował tyle samo, a przegrał tylko raz.

Sędzia musiał opanować emocje piłkarzy już na początku meczu. Jedyną kartkę w meczu otrzymał Yves Bissouma z Brighton&Hove FC. Była to 18. minuta meczu.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.

W 64. minucie Jarrod Bowen został zastąpiony przez Mohameda Benrahmę. A kibice Brighton&Hove FC nie mogli już doczekać się wprowadzenia Adama Lallanę. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 11 razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Steven Alzate. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić dającego prowadzenie gola.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Brighton&Hove FC w 84. minucie spotkania, gdy Danny Welbeck zdobył pierwszą bramkę. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie. Sytuację bramkową stworzył Percy Tau.

Drużyna West Ham United otrząsnęła się z chwilowego letargu. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki szybko przyniosły efekt. W 87. minucie gola wyrównującego strzelił Mohamed Benrahma.

Do końca spotkania rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Arbiter nie ukarał ”Młotów” żadną kartką, natomiast zawodnikom gospodarzy przyznał jedną żółtą.

Zespół Brighton&Hove FC w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast jedenastka gości w drugiej połowie dokonała jednej zmiany.

Już w najbliższy wtorek drużyna Brighton&Hove FC będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Manchester City. Natomiast w środę West Bromwich Albion FC będą gościć zespół ”Młotów”.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL