Brighton - Manchester City 0-5 w 35. kolejce Premier League
W meczu 35. kolejki Premier League Manchester City pewnie rozprawił się na wyjeździe z ekipą Brighton, zwyciężając 5-0. Głównym bohaterem spotkania był Raheem Sterling, który skompletował hat-tricka.

Sterling wyprowadził pierwszy skuteczny cios już w 21. minucie, uderzając sprzed pola karnego z kliniczną precyzją po zgraniu piłki głową przez Gabriela Jesusa. Tocząca się po murawie futbolówka wpadła do bramki tuż przy słupku.
Zanotowana asysta rozochociła Brazylijczyka, który najpierw huknął w poprzeczkę, by kilka minut później wpakować piłkę do siatki z bliskiej odległości.
Do przerwy "Obywatele" prowadzili 2-0.
Strzelanie goli w drugiej połowie mógł rozpocząć Kevin De Bruyne, który uderzeniem z rzutu wolnego w 51. minucie obił słupek bramki strzeżonej przez Mathew Ryana. Dwie minuty później znacznie więcej szczęścia miał Sterling.
Angielski skrzydłowy świetnie odnalazł się w polu karnym, pofrunął w powietrze i głową wykończył dokładną centrę Riyada Mahreza z prawej flanki.
W 56. minucie Bernardo Silva pokusił się o strzał sprzed pola karnego. Wydawało się, że Ryan spokojnie złapie piłkę, lecz wypluł ją przed siebie, a Jesus powalczył z nim na tyle skutecznie, że futbolówka ostatecznie wróciła do Silvy, który posłał ją do bramki.
Przed końcem meczu Sterling skompletował hat-tricka w doprawdy kuriozalnych okolicznościach. 25-latek przerzucił piłkę nad jednym z obrońców, po czym przegrał pojedynek powietrzny Adamem Websterem i upadł na murawę.
Webster interweniował na tyle niefortunnie, że trafił futbolówką... w głowę leżącego Sterlinga. Piłka przeleciała między nogami Ryana i zmierzała do bramki. Sytuację próbował jeszcze ratować Daniel Burn, interweniując wślizgiem na linii. Trafił w słupek i mieliśmy 5-0. Właśnie takim wynikiem skończyło się to spotkanie.
TB








