Reklama

Reklama

Brighton and Hove Albion - Leeds United. Problemy faworyta! Reprezentant Polski nie pomógł

Piłkarze Brighton and Hove Albion byli dziś stroną dominującą i pokonali Leeds 2-0. Drużyna Mateusza Klicha nie miała dziś pomysłu na pokonanie swoich rywali.

Od samego początku starcia gospodarze byli stroną dominującą i już w 7. minucie Leandro Trossard oddał strzał z dystansu, który pewnie obronił Illan Meslier. Bramkarz Leeds był jednak bezradny kilka minut później. 

Ezgjan Alioski sfaulował we własnym polu karnym Danny'ego Welbecka i sędzia wskazał na "jedenastkę". Do piłki podszedł Pascal Gross i zamienił stały fragment na gola. 

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Trossard nie zdołał wykorzystać fatalnego zachowania defensywy Leeds. Gracz ekipy gospodarzy oddawał strzał, będąc niemal niepilnowany, lecz nie trafił do siatki. 

Obraz gry po przerwie nie zmieniał się. Gracze Brighton przeważali, a podopieczni Marcelo Bielsy mieli problem z konstruowaniem groźnych ataków.

Reklama

Brighton and Hove Albion - Leeds United. Klich nie pomógł swojej drużynie, Welbeck dopełnił formlaności

W 52. minucie Welbeck wpadł w pole karne, a jego strzał sparował Meslier. Były napastnik Manchesteru United był o wiele skuteczniejszy kilkanaście minut później. Anglik znalazł się w niemal bliźniaczej sytuacji i podwyższył wynik starcia. 

Całe spotkanie w barwach ekipy gości rozegrał Mateusz Klich. Polski pomocnik był aktywny i starał się się rozgrywać piłkę, jednak piłkarzom Leeds brakował dziś konkretów. 

Jakub Moder oglądał natomiast to spotkanie z ławki rezerwowych. 

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL