Reklama

Reklama

Bramkarz Barcelony trafił do Anglii. "Zawsze marzyłem, żeby tu być"

Po kilkunastu miesiącach presji ze strony zawodnika Barcelona zdecydowała się rozwiązać kontrakt z Neto za porozumieniem stron. 33-letni Brazylijczyk, który po podpisaniu kontraktu z katalońskim klubem całował przed kamerami jego herb, związał się z AFC Bournemouth. I na dzień dobry wyznał, że od zawsze marzył o Premier League.

To nie był dobry interes Barcelony. W lipcu 2019 roku pozyskała NetoValencii, płacąc za niego 26 mln euro. Teraz oddała go za darmo do Premier League.   

Brazylijski golkiper podpisał roczny kontrakt z AFC Bournemouth. To beniaminek angielskiej ekstraklasy. Dla 33-latka jest piątym przystankiem w Europie.

Reklama

Neto: Zawsze marzyłem, żeby grać w Premier League

Przed przybyciem do Hiszpanii Neto reprezentował barwy Fiorentiny i Juventusu. Z turyńskim klubem zagarnął na krajowym podwórku wszystkie trofea - mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Włoch. Potem - już na Półwyspie Iberyjskim - dorzucił do tego Copa del Rey.     

- Przeżyłem wspaniałe chwile w Hiszpanii i we Włoszech, ale zawsze marzyłem, żeby grać w Premier League. To dla mnie bardzo ważne, że tu jestem. Pragnę dać z siebie wszystko dla tego klubu - wyznał Neto już w Anglii.  

Dlaczego Neto chciał odejść? Przez trzy lata rozegrał dla Barcelony tylko 21 spotkań. W poprzednim sezonie - ledwie cztery. Trzykrotnie pokazał się w La Liga i raz w Pucharze Króla. W żadnym meczu nie zachował czystego konta, kapitulował w sumie pięć razy. 

Pierwszym zmiennikiem Marca-Andre ter Stegena w Barcelonie będzie teraz 23-letni Iñaki Peña, który tego lata wrócił z wypożyczenia do Galatasaray Stambuł

ZOBACZ TAKŻE:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL