Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (62 pkt.)
  • 2 .Manchester United (50 pkt.)
  • 3 .Leicester City (49 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (44 pkt.)
  • 6 .Liverpool FC (43 pkt.)
  • 7 .Everton (40 pkt.)
  • 8 .Tottenham Hotspur Londyn (39 pkt.)

Bournemouth pokonał Leicester City, Arsenal przegrał z Evertonem

Everton Liverpool pokonał Arsenal Londyn 2-1, natomiast AFC Bournemouth, z Arturem Bourcem w składzie, wygrał z mistrzem Anglii Leicester City 1-0 w pierwszych meczach 16. kolejki Premier League.

"Kanonierzy" objęli prowadzenie w 20. minucie. Rzut wolny sprzed pola karnego wykonywał Alexis Sanchez. Piłka po strzale Chilijczyka odbiła się jeszcze od nogi Ashleya Williamsa, myląc bramkarza Maartena Stekelenburga.

Reklama

To było 12. trafienie Sancheza w tym sezonie, czym zrównał się z liderem, Diego Costą, napastnikiem Chelsea.

W pierwszej połowie mógł wyrównać Aaron Lennon, wykorzystując błąd Nacho Monreala, ale przestrzelił z pola karnego.

Everton dopiął jednak swego. Na minutę przed przerwą z lewej strony dośrodkował Leighton Baines, a celną "główką" z kilku metrów popisał się Seamus Coleman.

W 54. minucie goście mogli odzyskać prowadzenie. Coleman stracił piłkę przed własnym polem karnym, Sanchez wycofał ją spod linii końcowej, ale Mesut Oezil przestrzelił z 16. metra.

Z kolei po godzinie gry z dystansu przymierzył Ross Barkley, ale piłka przeszła obok słupka.

W 70. minucie rajd od połowy boiska przeprowadził Romelu Lukaku, jednak w ostatniej chwili strzał Belga zablokował wracający za nim Monreal i Everton wywalczył tylko rzut rożny.

"The Toffees'" decydujący cios zadali cztery minuty przed końcem. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Barkleya celną "główką" popisał się Williams. Walijczyk zrehabilitował się tym samym za udział przy golu dla Arsenalu.

Everton kończył spotkanie w dziesiątkę, ponieważ sędzia w doliczonym czasie usunął Phila Jagielkę.

Potem Arsenal miał jeszcze szansę na jeden punkt, ale jego piłkarze zmarnowali dwie "setki" w jednej akcji, kiedy rywale blokowali strzały Monreala i Aleksa Iwobiego.

Boruc nie miał za dużo pracy na Vitality Stadium. To jego koledzy z Bournemouth sprawiali lepsze wrażenie.

"Wisienki" prowadzenie objęły w 34. minucie. Adam Smith przedarł się prawą stroną, dośrodkował w pole karne, gdzie strzał oddał Benik Afobe, sparowany przez Rona-Roberta Zielera, który nie był już w stanie obronić dobitki Marca Pugh.

W doliczonym czasie w końcu mógł się wykazać Boruc. Z lewej strony dośrodkował Ahmed Musa, piłkę zgrał Jamie Vardy, a z bliska uderzył Leonardo Ulloa, na szczęście wprost w polskiego bramkarza, który odbił futbolówkę, natomiast dobitka Argentyńczyka została zablokowana.

W zespole "Lisów" nawet na ławce rezerwowych zabrakło miejsca dla Marcina Wasilewskiego i Bartosza Kapustki.

Dokończenie 16. kolejki w środę.

Everton Liverpool - Arsenal Londyn 2-1 (1-1)

Bramki: Coleman (44.), Williams (86.) - Sanchez (20.).

AFC Bournemouth - Leicester City 1-0 (1-0)

Bramka - Pugh (34.).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

Dowiedz się więcej na temat: Arsenal Londyn | Everton | AFC Bournemouth | Artur Boruc | Leicester City FC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje