Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (65 pkt.)
  • 2 .Manchester United (51 pkt.)
  • 3 .Leicester City (50 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (47 pkt.)
  • 5 .Everton (46 pkt.)
  • 6 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 7 .Liverpool FC (43 pkt.)
  • 8 .Tottenham Hotspur Londyn (42 pkt.)

Boruc: Kadra przed telewizorem? Już to przerabiałem

Na niewiele ponad tydzień przed startem kolejnego sezonu Premiership Artur Boruc przyjechał do Warszawy podpisać kontrakt z jedną z firm odzieżowych. Podpisanie kontraktu odbyło się w szczególnym dla Boruca miejscu - na Stadionie Narodowym. Jak sam przyznał patrzy na ten obiekt inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

O rezygnacji z gry w kadrze

Na Stadion Narodowy patrzę teraz inaczej. Emocje związane z meczami kadry na pewno się zmienią. Ale nie będzie to dla mnie coś szokującego, bo wcześniej w mojej karierze zdarzały się momenty, gdy oglądałem reprezentację na trybunach czy w telewizji. Ale na pewno nie jest to przyjemne uczucie. Czy mogłem jeszcze nie rezygnować z gry w kadrze? Pewnie, ale jest wielu młodych i perspektywicznych bramkarzy, którzy spokojnie dadzą sobie radę. Ostatnio w kadrze pełniłem inną rolę niż jeszcze kilka lat temu, więc moja decyzja była przemyślana. Szansy na grę wielkich nie miałem, znałem swoją pozycję w hierarchii, a jestem już dość leciwym człowiekiem.

O końcu kariery

Reklama

Kiedyś mówiłem, że skończę, jak będę miał 30, potem 33, a jeszcze później 36 lat. Teraz mam 38 i choć czas leci, to nie widzę siebie robiącego cokolwiek innego niż to, co robię teraz. Jeśli zdrowie pozwoli, to jeszcze trochę zamierzam bronić, a potem zajmę się czymś ciekawszym. Kiedyś mówiłem, że jestem zmęczony już tym rzucaniem się po trawie, ale przecież każdy z nas czasem narzeka na swoją pracę, bo robi się ona dla niego upierdliwa. Mimo wszystko uważam jednak, że to co robię jest bardzo fajne i nie chcę tego kończyć. Graniczna data? Dopóki zdrowie będzie dopisywać, a piłka będzie mnie jeszcze chciała.

O rywalizacji z Asmirem Begoviciem

Na razie nie ma co rozmawiać o rywalizacji. Jeśli klub ściąga kogoś na moją pozycję, to po prostu muszę pokazać, że jestem od niego lepszy, żeby grać w pierwszym składzie.  Zdarzyło mi się parę razy w życiu usiąść na ławce, nie miałem z tym wielkiego problemu, choć nie jest to najmilsza rzecz świata. Robię wszystko, żeby tego uniknąć. Jeśli trener zdecyduje, że nie będę pierwszym bramkarzem, to piłka jest na tyle śmiesznym i zaskakującym sportem, że wszystko jest jeszcze możliwe. Ja na pewno chcę jeszcze coś osiągnąć w piłce. Na razie nie myślę o zmianie klubu, skupiam się na tym, aby być optymalnie przygotowanym do sezonu. Bardzo dobrze czuję się w Bournemouth z upływem lat, patrząc jak moje dzieci rosną, coraz trudniej jest podjąć decyzję, aby ruszać się po świecie.


KO

Zobacz terminarz Premier League

Dowiedz się więcej na temat: Artur Boruc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje