Reklama

Reklama

Benitez tymczasowym trenerem Chelsea, a potem Guardiola?

Rafael Benitez ma zastąpić Roberta di Matteo na stanowisku trenera Chelsea Londyn. To jednak tylko przejściowy układ, ponieważ właściciel "The Blues" od dawna "choruje" na Josepa Guardiolę, a Hiszpan na Stamford Bridge miałby trafić od przyszłego sezonu.

Rosjanin zareagował błyskawicznie. Po porażce 0-3 z Juventusem Turyn, która bardzo oddala szanse Chelsea na awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, zwolnił di Mattea o... czwartej nad ranem.

"The Blues" na pewno już nie wyprzedzą w grupie E Szachtara Donieck, do którego tracą trzy punkty i mają gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Nadzieją dla nich będzie tylko zwycięstwo Ukraińców w ostatniej kolejce z Juventusem. Jeśli "Stara Dama" nie przegra, to Chelsea (jej zwycięstwo nad Nordsjaelland jest raczej pewne) zostanie pierwszym obrońcą Pucharu Europy od czasu utworzenia Ligi Mistrzów, który nie wyjdzie z grupy.

Reklama

Abramowicz nowego trenera, jak podają angielskiego media, zaczął szukać jednak nie od meczu z Juventusem, ale od porażki z West Bromwich Albion w miniony weekend. Po świetnym starcie obecnego sezonu, Chelsea wpadła bowiem w dołek i nie potrafiła wygrać czterech ostatnich spotkań w Premier League. Choć di Matteo poleciał z zespołem do Turynu, do końca nie było wiadomo, czy poprowadzi drużynę w pojedynku ze "Starą Damą".

Właściciel Chelsea bardzo chciałby, aby na ławce trenerskiej "The Blues" zasiadł Guardiola. Ten szkoleniowiec zyskał uznanie prowadząc FC Barcelona, z którą już w pierwszym sezonie wywalczył sześć trofeów (wszystkie możliwe), a w sumie w ciągu czterech lat zdobył 14. Po zakończeniu poprzedniego sezonu Pep zdecydował się jednak odejść z Barcelony i zrobić sobie przynajmniej roczną przerwę. Żeby uciec od zgiełku związanego z piłką nożną, postanowił zamieszkać wraz z rodziną w Nowym Jorku.

Angielskie media podają, że już po zwolnieniu di Mattea panowie Abramowicz i Gurdiola rozmawiali ze sobą, ale nie dyskutowano o pieniądzach. Wydaje się więc, że jeśli Pep się nie złamie i postanowi odpoczywać do końca sezonu, nowy szkoleniowiec Chelsea będzie pracował w niej tylko kilka miesięcy.

Benitez, który obecnie przebywa na konferencji trenerskiej w Abu Zabi, w czwartek rano ma przylecieć do Anglii, gdzie mieszka na stałe. Hiszpan od 2010 roku, kiedy zwolniono go z Interu Mediolan, pozostaje bezrobotnym. Na Wyspach największy sukces osiągnął z Liverpoolem, z którym siedem lat temu wywalczył Puchar Europy. Abramowicz już go sądował w sprawie objęcia tymczasowej funkcji menedżera swojego klubu.

"Szukam klubu, w którym liczą się trofea, a Chelsea na pewno jest takim klubem" - stwierdził Benitez, w wypowiedzi udzielonej już po zwolnieniu do Mattea. Alternatywą Hiszpana jest Avram Grant, który na Stamford Bridge pracował w latach 2007-08. Izraelczyk zastąpił Jose Mourinha i był nawet bliski zdobycia Pucharu Europy, jednak w finale Ligi Mistrzów przegrał po konkursie rzutów karnych z Manchesterem United. Trzy dni później został zwolniony.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy E Ligi Mistrzów

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy