Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Artur Boruc: Polak z "mocną głową"

​Artur Boruc powraca do wielkiej formy. Polski bramkarz Bournemouth w sobotnim meczu z Leicester City obronił rzut karny i pomógł swojej drużynie zatrzymać rewelację Premier League. To kolejny udany występ doświadczonego golkipera w ostatnich tygodniach. - Artur nie załamał się krytyką, jaka spadła na niego na początku sezonu. On ma bardzo "mocną głowę" - mówi w rozmowie z Interią były reprezentant Polski Sylwester Czereszewski.

Premier League. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Boruc znowu gra jak za najlepszych lat, a jego drużyna sprawia w ostatnich tygodniach ogromne niespodzianki. Od początku grudnia Bournemouth z Polakiem w bramce spisuje się nadspodziewanie dobrze. Zespół "Wiśni" pokonał m.in. Chelsea Londyn (1-0) i Manchester United (2-1), a w ostatniej kolejce postawił się rozpędzonej ekipie Leicester City (0-0).

Starcie z ekipą "Lisów" było prawdziwym popisem polskiego bramkarza. Boruc w pięknym stylu obronił rzut karny wykonywany przez Riyada Mahreza, poradził sobie także z wieloma groźnymi uderzeniami graczy Leicester z gry.

Reklama

Angielscy dziennikarze nie mieli wątpliwości, że bez Polaka Bournemouth nie miałoby czego szukać w sobotnim pojedynku. "Boruc został bohaterem meczu. Wyczuł intencje Mahreza przy rzucie karnym i jeszcze kilka razy popisał się wspaniałymi paradami" - napisali dziennikarze "Daily Mail".

Skazywane przed sezonem na desperacką walkę o utrzymanie w Premier League Bournemouth od 5 grudnia przegrało tylko jeden z sześciu meczów ligowych i straciło zaledwie cztery bramki. Taki bilans robi tym większe wrażenie, że "Wiśnie" mierzyły się w tym czasie z kilkoma potęgami Premier League - zespół Boruca grał kolejno z: Chelsea, Man United, WBA, Crystal Palace, Arsenalem i Leicester.

W sześciu wspomnianych meczach Bournemouth zebrało aż 11 punktów (trzy zwycięstwa, dwa remisy, jedna porażka) i po niemrawym początku sezonu zdołało wygrzebać się ze strefy spadkowej.

Wielka w tym zasługa Boruca, który w końcówce roku powrócił do swojej najwyższej dyspozycji, choć na początku sezonu radził sobie - tak jak cały jego zespół - przeciętnie. Na początku grudnia Polak został nawet przez jeden z angielskich portali okrzyknięty najsłabszym bramkarzem Premier League, ale potem zagrał na nosie krytykom.

CZYTAJ DALEJ. BORUC: MISTRZ "WYPUCHY" I GRY W "DZIADKA" - KLIKNIJ!

Autor: Bartosz Barnaś


Premier League. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

- Artur jeszcze raz pokazał, że ma "mocną głowę". Psychika to bezdyskusyjnie jego największy atut. Nie przejmuje się głosami krytyków, tylko wykonuje swoją robotę. I to wykonuje ją bez zarzutu - podkreśla w rozmowie z Interią były reprezentant Polski Sylwester Czereszewski.

Czereszewski pamięta Boruca z czasów, gdy jeszcze obaj byli piłkarzami Legii Warszawa. 

- Już wtedy widać było, że Artur to mocny charakter. Miał cięty język i często "wypuszczał" kumpli z drużyny. Nie dość, że miał talent do bronienia, to jeszcze lewą nogą potrafił wiązać krawaty. Kiedy graliśmy w "dziadka" na treningu, to rzadko zdarzało się, by wchodził do środka - puszcza oko popularny "Czereś".

- Premier League to moim zdaniem najbardziej wyrównana liga z wszystkich czołowych w Europie. Imponuje mi to, że Artur wciąż potrafi znaleźć w sobie motywację do gry na tak wysokim poziomie - nie ukrywa Czereszewski.

Boruc to obecnie jeden z najbardziej doświadczonych bramkarzy w lidze angielskiej. Polak ma 35 lat i spośród golkiperów "pierwszego wyboru" w klubach Premier League starszy od niego jest tylko Tim Howard z Evertonu.

CZYTAJ DALEJ. CO CZEKA BORUCA W 2016? KLIKNIJ!

Autor: Bartosz Barnaś


Premier League. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Kontrakt Boruca z Bournemouth wygasa w czerwcu bieżącego roku, ale w umowie zawarta jest klauzula o możliwości przedłużenia. Niewykluczone, że Polak zostanie w ekipie "Wiśni" na kolejny sezon, bo menedżer Eddie Howe docenia jego klasę.

"Artur od początku pobytu w klubie spisuje się bardzo dobrze. Jest pewny siebie i zaliczył wiele ważnych interwencji" - mówi Howe.

W ostatnich tygodniach włoskie media informowały, że do Bournemouth w styczniowym okienku transferowym może trafić bramkarz Atalanty Bergamo Marco Sportiello, ale Howe zdementował te pogłoski.

"Nie mogę zabronić ludziom spekulowania, ale zapewniam, że jestem bardzo zadowolony z Boruca" - przyznał.

Doświadczonemu bramkarzowi ufa także selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka. Szkoleniowiec regularnie powołuje Boruca do kadry i wszystko wskazuje na to, że były golkiper m.in. Celtiku Glasgow i Fiorentiny pojedzie na Euro 2016.

- Nie spodziewam się, żeby trener Nawałka mocno zamieszał w składzie. Regularnie powoływał Artura w ostatnich miesiącach i myślę, że bramkarz Bournemouth znajdzie się w kadrze obok Fabiańskiego i Szczęsnego - nie ma wątpliwości Sylwester Czereszewski.

Boruc z pewnością wniesie do kadry dużo turniejowego doświadczenia. Przecież kibice do dzisiaj pamiętają jego znakomite interwencje na Euro 2008, kiedy wielokrotnie ratował reprezentację w beznadziejnych sytuacjach.

- Artur co tydzień staje naprzeciwko najlepszych napastników świata. Jeśli utrzyma wysoką dyspozycję w najbliższych miesiącach, to z pewnością trener Nawałka będzie miał spory ból głowy. Na szczęście każdy szkoleniowiec lubi mieć kłopot bogactwa - kończy Czereszewski.

Autor: Bartosz Barnaś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje