Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (35 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (34 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (33 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (27 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (25 pkt.)
  • 6 .Manchester United (24 pkt.)
  • 7 .Arsenal Londyn (23 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (21 pkt.)

Arsene Wenger nie obwinia Petra Czecha

Koszmarny debiut zaliczył Petr Czech w barwach Arsenalu Londyn w Premier League. Czeski bramkarz popełnił dwa kosztowne błędy i "Kanonierzy" na starcie nowego sezonu zaliczyli wpadkę przegrywając z West Ham United 0-2. Trener Arsenalu nie obwinia Czecha za tę porażkę.

Tuż przed końcem pierwszej połowy Czech źle obliczył lot piłki zagranej przez Payeta. Błąd bramkarza Arsenalu wykorzystał Cheikhou Kouyate zdobywając gola. "To była zbiorowa pomyłka. Na ten temat można wiele rzeczy powiedzieć" - mówił Wenger o starcie pierwszego gola. "Wiedziałem, że jeśli dośrodkowanie będzie dobre, to znajdziemy się w tarapatach. Zabrakło odpowiedniej koncentracji i organizacji w naszych szeregach. Pozostawiliśmy zbyt dużo miejsca i, tak naprawdę, zabiliśmy się sami" - podkreślił trener "Kanonierów".

W 57. minucie fatalny błąd przy wyprowadzeniu piłki popełnił Alex Oxlade-Chamberlain. Piłkę 20 metrów przed bramką rywala przejął Mauro Zarate. Argentyńczyk długo się nie zastanawiał i uderzył precyzyjnie tuż przy słupku bramki bezradnego Petra Czecha.

"Trudno winić jednego zawodnika. Cały zespół wypadł mało przekonująco. Musimy spojrzeć na siebie. W tym spotkaniu nie byliśmy wystarczająco dobrzy" - ocenił Wenger.

Wielu ekspertów stawia Arsenal w roli jednego z faworytów nowego sezonu Premier League. W walce o mistrzowską koronę miał właśnie pomóc Petr Czech, który przeszedł na Emirates Stadium z Chelsea Londyn. Czeski bramkarz miał wnieść doświadczenie i jakość do ekipy "Kanonierów". W związku z przyjściem Czecha, Arsenal opuścił Wojciech Szczęsny, który został na rok wypożyczony do AS Roma.

Od pewnego czasu w mediach pojawiają się doniesienia, że wkrótce "Kanonierów" może zasilić Karim Benzema z Realu Madryt. Wenger nie chciał się wypowiadać na ten temat.

"Mogę tylko powtórzyć, to co mówiłem wcześniej. Jeśli pojawi się coś wyjątkowego, postaramy się to wykorzystać. Nie możemy jednak nerwowo szukać wzmocnień po jednym przegranym meczu. To trudne, ale jest to część naszej pracy. Dobry zespół można poznać też po tym, jak reaguje na trudne chwile" - zaznaczył Wenger.

Reklama

Wyniki, terminarz i tabela Premier League


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne