Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (22 pkt.)
  • 2 .Manchester City (20 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 6 .Manchester United (14 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Arsene Wenger: Gol ze spalonego zabił to spotkanie

W spotkaniu 11. kolejki Premier League Manchester City pokonał u siebie Arsenal 3-1. Największe kontrowersje wzbudziło trafienie Jesusa. Brazylijczyk zdobył bowiem bramkę ze spalonego.

"Nie chcę zabierać Manchesterowi City niczego z piłkarskiej jakości, którą pokazał w meczu z nami, ale prawda jest taka, że ta bramka zabiła spotkanie, bo padła przy stanie 2-1 dla gospodarzy. W poprzednim roku "The Citizens" strzelili nam dwa gole ze spalonych, w tym jednego" - powiedział wyraźnie poirytowany Arsene Wenger, trener Arsenalu.

"The Citizens" objęli prowadzenie w 19. minucie, kiedy to do siatki Arsenalu trafił Kevin De Bruyne. Pozostałe gole w tym spotkaniu padły w drugiej połowie. Na 2-0 podwyższył Sergio Aguero wykorzystując rzut karny. Nadzieję w serca "Kanonierów" na odrobienie strat wlał Alexandre Lacazette w 65. minucie. Nie trwało to jednak długo, bo Petr Czech musiał wyciągać piłkę z siatki po strzale Gabriela Jesusa. Jak wykazały powtórki telewizyjne, gol nie powinien zostać uznany, bo Brazylijczyk był na spalonym.

Manchester City odniósł 10 zwycięstwo w tym sezonie Premier League. Podopieczni Pepa Guardioli są jedynym zespołem, który jeszcze nie doznał porażki i pewnie prowadzą w tabeli z dorobkiem 31 punktów. Drugi Manchester United traci do lidera już osiem "oczek". Arsenal jest piąty (19 pkt).

Reklama

Zobacz materiał wideo:

Wyniki, terminarz i tabela Premier League


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama