Reklama

Reklama

Arsenal. Pires marzy o pracy w sztabie szkoleniowym Wengera

Wielu kibiców domaga się odejścia Arsene Wengera z Arsenalu, ale są ludzie, którzy marzą o współpracy z francuskim menedżerem. Jednym z nich jest Robert Pires.

Francuski skrzydłowy gra w "Kanonierach" w latach 2000-2006, dwukrotnie zdobywając mistrzostwo oraz Puchar Anglii. Francuz do dziś jest bardzo mocno związany z klubem, będąc jednym z ambasadorów. Regularnie trenuje też z pierwszym zespołem, aby zachować optymalną formę.

Pires współpracował z Wengerem jako zawodnik, ale nie ukrywa, że choć przez dzień chciałby znaleźć się w sztabie szkoleniowym. - Nadal trenuję z pierwszym zespołem, ale moją ambicją jest praca z Wengerem choć przez jeden dzień na ławce trenerskiej - powiedział w wywiadzie 79-krotny reprezentant Francji.

Reklama

- Jestem ambasadorem klubu, współpracuję z francuską telewizją i podróżuję z legendami Arsenalu, dlatego mój kalendarz jest mocno wypełniony, ale zawsze znajdzie się w nim miejsce na choćby jeden dzień pracy z Wengerem w sztabie - przyznaje Pires.

Francuski skrzydłowy jest wychowankiem Reims, ale nie czuje się mocno związany z tym klubem. - Moim zespołem jest Arsenal - mówi. W akademii Arsenalu od jakiegoś czasu trenuje 10-letni syn Piresa Theo.

44-latek w Arsenalu rozegrał 189 meczów, strzelając w nich 62 gole.

Profesjonalną karierę zakończył w 2011 roku, ale w 2014 roku wznowił ją, aby promować indyjską Indian Super League. Na skutek konfliktu z trenerem zakończył ją po ośmiu meczach.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy