Reklama

Reklama

Arsenal Londyn - Reading 2-1 w Pucharze Anglii

Arsenal Londyn, w którego bramce cały mecz rozegrał Wojciech Szczęsny, awansował do finału piłkarskiego Pucharu Anglii. W sobotę pokonał po dogrywce występujący na zapleczu ekstraklasy Reading 2:1, a obie bramki dla "Kanonierów" zdobył Chilijczyk Alexis Sanchez.

Wicelider Premier League, który był zdecydowanym faworytem spotkania na Wembley, rozpoczął spotkanie lepiej od rywali. Na bramkę obrońcy trofeum czekali wprawdzie do 39. minuty, ale wydawało się, że podopieczni Francuza Arsene'a Wengera kontrolują wydarzenia na boisku.

Tymczasem dziewięć minut po przerwie Szczęsnego zaskoczył Jamajczyk Garath McCleary. Po jego strzale Polak odbił wprawdzie piłkę, ale sędziowie uznali, że zrobił to zza linii. Powtórki pokazały, że była to prawidłowa decyzja.

Do końca regulaminowego czasu gry wynik nie uległ zmianie, choć obie ekipy miały swoje szanse - m.in. w 84. minucie, kiedy w słupek trafił Walijczyk Aaron Ramsey, oraz chwilę później, gdy Rosjanin Paweł Pogrebniak zamiast podawać do dobrze ustawionego partnera oddał strzał prosto w ręce Szczęsnego.

Reklama

Sanchez ustalił wynik w doliczonym czasie pierwszej połowy dogrywki. Wówczas błąd popełnił dobrze spisujący się do tego momentu australijski bramkarz Reading Adam Federici, który przepuścił piłkę między nogami.

W ubiegłym sezonie "Kanonierom" również nie wystarczyło 90 minut, by awansować do finału. Wówczas po dogrywce remisowali z Wigan 1:1, ale ostatecznie wygrali w rzutach karnych. Angielskie media zaobserwowały także ciekawą zależność: za każdym razem, gdy Arsenal eliminował rywala z zaplecza ekstraklasy w półfinale FA Cup, sięgał później po trofeum. Tak było w 1998, 2003 i 2014 roku.

W niedzielę o 16 o drugie miejsce w finale powalczą Liverpool i Aston Villa. Żadna z ekip nie zachwyca szczególnie formą w trwającym sezonie Premier League, ale podczas gdy "The Reds" marzą jeszcze o pierwszej czwórce (tracą do niej cztery punkty), drużyna z Birmingham musi jeszcze martwić się o utrzymanie.

Początek starcia na Wembley o godzinie 16. 

Zobacz raport meczowy

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy