Reklama

Reklama

Arsenal FC - Manchester City 2-0 w półfinale Pucharu Anglii. Awans "Kanonierów" do finału

Arsenal FC pokonał 2-0 Manchesterem City w półfinale Pucharu Anglii. Dwie bramki Pierre'a-Emericka Aubameyanga dały "Kanonierom" awans do finału!

Puchar Anglii: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Mikel Arteta, niedawny asystent Pepa Guardioli, pokonał swojego byłego szefa i wydarł mu z rąk awans do finału Pucharu Anglii. "Kanonierzy" dali dziś popis gry w defensywie, a dwukrotnie skontrowali rywala, zdobywając bramki po strzałach Aubameyanga.

Arsenal w drodze do półfinału pokonywał kolejny Leeds United, AFC Bournemouth, Portsmouth FC i Sheffield United. Z kolei Manchester City zostawiał w pokonanym polu Port Vale, Sheffield Wednesday oraz Newcastle United.

Reklama

W drugim półfinale, który odbędzie się w niedzielę, Manchester United zmierzy się z Chelsea FC.

Pierwsze dziesięć minut upłynęło pod znakiem naporu Man City (83 proc. posiadania piłki!). Najlepszą okazję piłkarze Pepa Guardioli mieli, gdy piłkę w polu karnym stracił Shkodran Mustafi. Przejął ją Raheem Sterling i gdyby podał celnie do Davida Silvy, zapewne padłby gol.

W kolejnych minutach przebudził się jednak Arsenal - najpierw Alexandre Lacazette trafił do bramki City, ale był na spalonym, a później w sytuacji sam na sam z Edersonem prosto w bramkarza huknął Pierre-Emerick Aubameyang.

W 19. minucie Aubameyang zrehabilitował się za tamtą sytuację. Tym razem Gabończyk zamknął dośrodkowanie Nicolasa Pepe i wyprowadził Arsenal na prowadzenie!

Przewaga "Obywateli" od tamtego czasu była niekwestionowana, ale piłkarze Guardioli nie potrafili przedrzeć się przez zasieki obronne rywala. Co więcej, to londyńczycy mieli jeszcze jedną szansę, gdy po rzucie rożnym groźnie główkował Mustafi.

Po godzinie gry bliski zdobycia cudownej bramki z rzutu wolnego był Kevin De Bruyne. Uderzenie Belga trafiło jednak tylko w boczną siatkę.

Chwilę później sędzia długo czekał na sygnał z VAR, czy Manchesterowi City należy się rzut karny po wślizgu Mustafiego w nogi Sterlinga. Arbiter odpowiedzialny za powtórki wideo uznał jednak, że nie było faulu.

"Kanonierom" wystarczyła jedna kontra, by podwyższyć prowadzenie na 2-0! Ponownie obrońcom rywala urwał się szybki Aubameyang i w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył prosto między jego nogami.



Arsenal FC - Manchester City 2-0

Bramka: 1-0 Aubameyang (19.), 2-0 Aubameyang (71.).

Zobacz raport meczowy


WG

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL