Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (35 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (34 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (33 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (27 pkt.)
  • 5 .Arsenal Londyn (23 pkt.)
  • 6 .Tottenham Hotspur Londyn (22 pkt.)
  • 7 .Manchester United (21 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (21 pkt.)

Arsenal - Aston Villa. Słaby mecz Matty'ego Casha, Paulo Sousa na trybunach

Paulo Sousa z trybun obserwował, jak Matty Cash radzi sobie w wyjazdowym spotkaniu Aston Villi z Arsenalem. Jego zespół przegrał jednak z "Kanonierami" 1-3.

Arsenal prowadzenie objął w 23. minucie. Po rzucie rożnym krycie zgubił Thomas Partey i uderzeniem głową otworzył wynik spotkania.

Kilka chwil później bramkę na 2-0 powinien strzelić Bukayo Saka. Młody skrzydłowy Arsenalu uderzał z bardzo bliskiej odległości, będąc zupełnie niepilnowanym, ale jakimś cudem trafił w nogę interweniującego bramkarza.

Paulo Sousa obserwował Matty'ego Casha

W doliczonym czasie pierwszej połowy "Kanonierzy" otrzymali rzut karny po tym jak Matthew Targett sfaulował w polu karnym Alexandre'a Lacazette'a. Do piłki podszedł Pierre-Emerick Aubameyang i choć bramkarz obronił jego strzał, to przy dobitce Gabończyka był już bezradny.

Reklama

Po przerwie na 3-0 dość szczęśliwie, po rykoszecie, podwyższył Emile Smith Rowe. Za to najpiękniejszego gola wieczoru zdobył piłkarz Aston Villi. Wprowadzony z ławki rezerwowych Jacob Ramsey osiem minut przed końcem oddał wprost cudowny strzał sprzed pola karnego w samo okienko bramki, ale sam miał świadomość, że jest to gol na otarcie łez.

Arsenal dzięki wygranej awansował na 9. miejsce w tabeli. Aston Villa ma cztery punkty mniej i jest na 13. pozycji.

Arsenal FC - Aston Villa 3-1 (2-0)

Bramki: 1-0 Partey (23.), 2-0 Aubameyang (45+6.), 3-0 Smith Rowe (56.), 3-1 Ramsey (82.).

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje