Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (30 pkt.)
  • 2 .Manchester City (29 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (28 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (23 pkt.)
  • 5 .Arsenal Londyn (23 pkt.)
  • 6 .Wolverhampton Wanderers FC (20 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (19 pkt.)
  • 8 .Manchester United (18 pkt.)

Apel do kibiców ws. arabskich strojów

Państwowy Fundusz Inwestycyjny Arabii Saudyjskiej od kilku dni posiada Newcastle United, ale zanim przeprowadził choćby jeden transfer, narobił już sporo zamieszania. Wczoraj zwolnił menedżera Steve’a Bruce’a, wystosował też apel do kibiców o nieużywanie strojów arabskich. Na nowe "Sroki" zdecydowanie reaguje też cała Premier League.

"Newcastle United uprzejmie prosi kibiców o powstrzymanie się od noszenia tradycyjnych arabskich strojów lub nakryć głowy inspirowanych Bliskim Wschodem na meczach, jeśli normalnie na co dzień nie noszą takiego stroju" - ten komunikat zamieszczony przez oficjalną stronę "Srok" zaskoczył wszystkich.

Kibice chcieli dobrze. Przywdziewają arabskim stroje chcieli wyrazić podziękowanie nowym właścicielom za zainwestowanie w klub. Władze Newcastle nie chcą się jednak narazić na zarzuty o obrażanie uczuć religijnych. Dwa lata temu z podobnych pobudek Ajax Amsterdam zaczął zakazywać używania symboli żydowskich, choć fani śpiewali "Jews! Jews!" czy "Super Jews!" w dobrej wierze.

Reklama

Newcastle United: Mamy te same ambicje co Manchester City i PSG

Saudyjczycy, inwestując w "Sroki", narobili niemałego zamieszania w całej Anglii. Ich ruch odbił się szerokim echem w całej Europie.

- W ciągu najbliższych dziesięciu lat zamierzamy wygrać Premier League. Oczywiście, mamy takie same ambicje jak PSG i Manchester City. Mamy jednak świadomość, że ich realizacja zajmie trochę czasu - powiedziała Amanda Staveley - bizneswoman, która pomogła Saudyjczykom przejąć "Sroki". Dziś jest dyrektorem klubu.

Lewandowski znowu strzela w LM - zobacz bramki!

Wartość Państwowego Funduszu Inwestycyjnego Arabii Saudyjskiej, który od kilku dni włada Newcastle United jest wyceniana jest na 400 miliardów euro.  

- Nie jestem zwolennikiem tego typu inwestorów, którzy ciągle pompują pieniądze dla zawodników i menedżerów bez opamiętania. Dach już dawno przekroczyli. Przez to manko w piłce zawodowej jest szalone. Łatwo jest kupić Newcastle i pompować w niego środki, ale co będzie za kilka lat, gdy ta zabawka się znudzi - zastanawia się wiceprezydent UEFA Zbigniew Boniek, który był gościem Studia Ligi Mistrzów w Polsacie Sport Premium 1.

Premier League reaguje. Pomarańczowe światło dla Newcastle

Pojawienie się miliarderów z Zatoki Perskiej w Newcastle wywołało stan alarmowy w całej Premier League. Na zwołanym w trybie nagłym, w miniony poniedziałek, posiedzeniu niemal jednogłośnie wprowadziły tymczasowe restrykcje dla Saudyjczyków z Newcastle, by ci nie dokonali w lidze takiego przewrotu, jaki dokonał po 2008 r. Manchester City, napędzany petrodolarami szejka Mansoura bin Zayeda Al Nahyana ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Co ciekawe, Manchester City jako jedyny wstrzymał się od głosu. Jednym klubem, który głosował przeciw restrykcjom był ... Newcastle.

Fakty są takie, że za pieniądze Emiratów "The Citizens" zdobyli pięć mistrzostw Anglii od 2012 r. Wcześniej, powstały w 1880 r. klub sięgnął po krajowy prymat tylko dwukrotnie.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje