Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (82 pkt.)
  • 2 .Manchester City (57 pkt.)
  • 3 .Leicester City (53 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (48 pkt.)
  • 5 .Manchester United (45 pkt.)
  • 6 .Wolverhampton Wanderers (43 pkt.)
  • 7 .Sheffield United (43 pkt.)
  • 8 .Tottenham Londyn (41 pkt.)

Anglia: Koniec czarnych serii Leicester City, Everton FC i Huddersfield Town

Leicester City pokonał 2-1 (1-0) Brighton and Hove Albion, a Everton FC 3-0 (1-0) Cardiff City we wtorkowych meczach 28. kolejki Premier League. Obie ekipy zakończyły tym samym serie trzech porażek z rzędu. Wygrało także Newcastle United, a cudowną bramkę zdobył Fabian Schaer. Pierwszy triumf od czternastu meczów zanotowało Huddersfield Town.


Reklama

Newcastle United na swoim St. James Park gościło we wtorek Burnley FC i wypunktowało rywala, który dopiero co ograł u siebie walczący o tytuł Tottenham Hotspur. Sroki wyszły na prowadzenie po golu Fabiana Schaera w 24. minucie meczu. Szwajcar fenomenalnym strzałem zza pola karnego wpisał się na listę strzelców. Kwadrans później Sean Longstaff z pięciu metrów wpakował piłkę do bramki The Clarets i do przerwy pojedynek wydawał się rozstrzygnięty. I faktycznie tak się stało, po zmianie stron jedyną okazję dla gości zmarnował James Tarkowski i komplet punktów został w Newcastle. Sroki w tabeli wskoczyły na trzynaste miejsce.

Na Cardiff City Stadium gospodarze podejmowali Everton FC i od 41. minuty przegrywali po bramce Gylfiego Sigurdssona. Islandczyk płaskim strzałem wykończył szybki atak The Toffees i jego ekipa mogła w szatni spokojnie szykować taktykę na drugie 45 minut. Po zmianie stron Islandczyk trafił na 2-0, a wynik w doliczonym czasie gry ustalił Dominic Calvert-Lewin. Everton wygrał 3-0, przełamał passę trzech kolejnych porażek w lidze i wskoczył na dziewiąte miejsce w tabeli.

Ostatnie w tabeli Huddersfield Town mierzyło się z Wolverhampton Wanderers, czyli siódmą ekipą Premier League. Wilki długo nie potrafiły ukąsić rywala, aż gospodarze na Kirklees Stadium zaskoczyli faworyta. W doliczonym czasie gry Steve Mounie wykorzystał serię koszmarnych błędów rywali w obronie i z bliska wpakował piłkę do siatki. Teriery wygrały pierwszy mecz w Premier League od listopada, gdy pokonały 2-0... Wolverhampton. Seria porażek wyniosła 13 w 14. rozegranych kolejkach. Jeden jedyny pojedynek bez porażki w tym czasie to remis 0-0 z Cardiff City. Huddersfield wygrało we wtorek po raz trzeci w sezonie.

Przebudziły się też Lisy z Leicester, które na wieść o powrocie do klubu Brendana Rodgersa ograły na King Power Stadium Brighton and Hove Albion 2-1 (1-0). Wynik otworzył Demarai Gray, który dostał świetne podanie na prawą stronę pola karnego i mocnym strzałem wpisał się na listę strzelców. Po zmianie stron Jamie Vardy z ostrego kąta trafił na 2-0, a goście odpowiedzieli bramką trzy minuty później Davy'ego Proppera. W ten sposób Leicester wygrało 2-1 i przerwało serię siedmiu meczów bez wygranej, z których sześć zakończyło się porażkami. Lisy awansowały na jedenaste miejsce w lidze.

Dowiedz się więcej na temat: Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje