Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (62 pkt.)
  • 2 .Manchester United (50 pkt.)
  • 3 .Leicester City (49 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (44 pkt.)
  • 6 .Liverpool FC (43 pkt.)
  • 7 .Everton (43 pkt.)
  • 8 .Tottenham Hotspur Londyn (39 pkt.)

Anglia: Arsenal Londyn kontra Liverpool FC w 11. kolejce Premier League

Spotkanie w Londynie pomiędzy czwartym w tabeli Arsenalem i wiceliderem Liverpoolem zapowiada się najciekawiej spośród meczów 11. kolejki angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. Prowadzący Manchester City podejmie natomiast Southampton Jana Bednarka.


Obrońcy tytułu wyprzedzają Liverpool tylko dzięki lepszej różnicy bramek. Trzecia Chelsea Londyn traci do prowadzącej dwójki dwa punkty, a Arsenal cztery.

W niedzielę dobiegła końca niesamowita seria "Kanonierów". Od 25 sierpnia odnieśli komplet 11 zwycięstw we wszystkich rozgrywkach, ale w 10. kolejce zremisowali na wyjeździe z Crystal Palace 2:2.

Przed sezonem trenerem Arsenalu został Unai Emery. Hiszpan pracę w nowym klubie zaczął od dwóch porażek - z Manchesterem City (0:2) oraz Chelsea (2:3). Teraz będzie mógł się przekonać, czy zespół poczynił postępy i będzie się w stanie postawić innej czołowej drużynie.

W ekipie "The Reds" cieszą się jednak przede wszystkim ze zwyżki formy Mohameda Salaha. 26-letni Egipcjanin był absolutną gwiazdą poprzedniego sezonu, zdobywając w Premier League aż 32 gole. Po ośmiu kolejkach obecnego miał ich jednak na koncie tylko trzy. Przełamał się w wygranym 1:0 spotkaniu z Huddersfield, w którym strzelił jedyną bramkę. Tydzień później w meczu z Cardiff City (4:1) dołożył kolejną i miał jeszcze dwie asysty.

W ostatnich pięciu potyczkach między tymi zespołami padło aż 27 goli, z czego 17 zdobyli podopieczni trenera Juergena Kloppa.

Bednarek tylko dwukrotnie w obecnych rozgrywkach pojawiał się na boisku, ale za to zawsze w meczach z silnymi drużynami. Z Liverpoolem (0:1) zagrał 35 minut, a z Chelsea (0:3) całą pierwszą połowę.

Jak trudne zdanie czeka "Świętych" doskonale świadczy to, że od 15 stycznia 2017 roku Manchester City w lidze angielskiej przegrał tylko trzy mecze. W poprzednim sezonie Southampton na własnym terenie długo stawiał zaciekły opór piłkarzom trenera Josepa Guardioli, ale ostatecznie przegrał 0:1 po golu Brazylijczyka Gabriela Jesusa w doliczonym przez sędziego czasie gry.

Chelsea, trzeci po "The Citizens" i Liverpoolu zespół bez porażki w tym sezonie, zagra u siebie z Crystal Palace, a piąty w zestawieniu Tottenham Hotspur na wyjeździe z beniainkiem Wolverhampton Wanderers.

West Ham United - z Łukaszem Fabiańskim w bramce - podejmie Burnley. "Młoty" na razie zawodzą. W ostatnich czterech meczach zdobyły tylko punkt i zajmują 13. miejsce w tabeli, Burnley jest 15. W spotkaniu na Stadionie Olimpijskim staną naprzeciw siebie dwaj najbardziej zapracowani w tym sezonie bramkarze. Fabiański i Joe Hart mają na koncie po 44 udane interwencje.

Tę serię rozpocznie spotkanie AFC Bournemouth, którego rezerwowym bramkarzem jest Artur Boruc, z Manchesterem United. "Wisienki" spisują się nadspodziewanie dobrze i sklasyfikowane są na szóstej pozycji. Podopieczni trenera Jose Mourinho natomiast raczej rozczarowują. Co prawda wygrali dwa z ostatnich trzech meczów i są na ósmym miejscu, ale trudno powiedzieć, czy kryzys z początku rozgrywek jest już zażegnany.

W barwach "Czerwonych Diabłów" zawodzi m.in. Romalu Lukaku. Belgijski snajper w tym sezonie w 14 klubowych występach uzyskał ledwie cztery gole, ale żadnego w ostatnich dziewięciu meczach. Do siatki rywali United trafił ostatni raz 15 września.

Dowiedz się więcej na temat: Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje