Reklama

Reklama

  • 1 .Arsenal Londyn (0 pkt.)
  • 2 .Aston Villa FC (0 pkt.)
  • 3 .Brentford FC (0 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (0 pkt.)
  • 5 .Burnley FC (0 pkt.)
  • 6 .Chelsea Londyn (0 pkt.)
  • 7 .Crystal Palace FC (0 pkt.)
  • 8 .Everton (0 pkt.)

​Angielski futbol walczy z hejtem. Niemiecki też

Wszystkie organizacje piłkarskie w Anglii, z Premier League i The Football Association na czele zawieszą działalność mediów społecznościowych w proteście przeciw rasizmowi, ksenofobii, przemocy słownej i wszelkiego rodzaju hejtowi, który dotyka piłkarki, piłkarzy, działaczy i trenerów.

W sumie to aż 11 organizacji zajmujących się rozgrywkami męskimi i kobiecymi w Anglii. Na pomysł wpadła Swansea, która na początku kwietnia ogłosiła, że zamknie swój Instagram, Facebook i Twitter. Do protestu dołączyli się wszyscy. Ich media społecznościowe zostaną zawieszone 30 kwietnia tuż przed północą. Protest potrwa do 3 maja.

Hejt w sieci. Zróbmy coś z tym

Wszystkie organizacje piłkarskie w Anglii doceniają rolę, jaką pełnią media społecznościowe w kontaktach z kibicami. Protest wymierzony jest przeciw firmom odpowiadającym za ich obsługę: blokowanie treści rasistowskich, ksenofobicznych, seksistowskich, nawołujących do przemocy, a także wyszukiwania i karania użytkowników patologicznie agresywnych.

Reklama

FA, Premier League i pozostałe organizacje piłkarskie zgłaszały problem już w lutym, ale firmy odpowiedzialne za media społecznościowe nie zrobiły w kwestii walki ze słowną przemocą dostatecznie dużo. Toteż kluby i organizacje piłkarskie w Anglii zwróciły się do rządu Wielkiej Brytanii, by zmienił prawo tak, aby zmusić je "do większej odpowiedzialności".

Hejt w sieci. "Zgnijesz w piekle nazisto"

Problem hejtu wobec piłkarzy i celebrytów dotyczy wielu krajów. Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier zaprosił do debaty nad sposobami walki z przemocą w sieci Toniego Kroosa. Piłkarz Realu Madryt został zwyzywany od nazistów, gdy zabrał głos w sprawie zakończenia kariery przez Mesuta Oezila. Mający tureckie korzenie Oezil odszedł z drużyny narodowej w wieku 29 lat tłumacząc, że kiedy zespół wygrywa, traktowany jest jak Niemiec, ale gdy przegrywa wypomina się mu, że jest tylko imigrantem.

Kroosowi nie wszystko spodobało się w oświadczeniu kolegi z zespołu mistrzów świata z Brazylii. - Mesut powiedział wiele słów ważnych, ale wszystko pokryła gruba warstwa nonsensu. On wie, że w naszej drużynie nigdy nie było miejsca, ani przyzwolenia na dyskryminację - powiedział w wywiadzie. Wystarczyło do rozpętania fali nienawiści.

"Sianie nienawiść nie ma nic wspólnego z wymianą poglądów" -  to przesłanie na specjalnym filmie powtarza Kroos i wielu innych piłkarzy z Bundesligi i francuskiej Ligue 1. U dołu zapalały się cytaty z hejterów w stylu: "mam nadzieję, że zdechniesz brudasie i nie będziesz więcej hańbił barw naszego klubu", lub "spieprzaj skąd przybyłeś czarna świnio", "znajdę cię i połamię ci nogi, już nigdy nie wyjdziesz na boisko". Ataki nie dotyczyły oczywiście wyłącznie ciemnoskórych graczy, ale wszystkich. "Mam nadzieję, że zdechniesz w piekle" - pisano Kroosowi.

- Mam blond włosy, jasne oczy, więc pasowałem im do wizerunku nazisty - wspominał pomocnik Realu tamte ciężkie chwile dla niego i jego rodziny.

Niemiecki rząd pracuje nad sposobami powstrzymania nienawiści w sieci, także w mediach społecznościowych. I karania za jej szerzenie.

Dariusz Wołowski

Dowiedz się więcej na temat: Toni Kroos | Real Madryt | Premier League | Football Association (FA)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje