Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (59 pkt.)
  • 2 .Manchester United (49 pkt.)
  • 3 .Leicester City (49 pkt.)
  • 4 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 5 .Chelsea Londyn (43 pkt.)
  • 6 .Liverpool FC (40 pkt.)
  • 7 .Everton (40 pkt.)
  • 8 .Aston Villa FC (36 pkt.)

29. kolejka Premier League: derby Londynu dla Crystal Palace i Arsenalu, porażka MC

W pierwszym meczu 29. kolejki Premier League doszło do derbów Londynu. Crystal Palace pokonał Queens Park Rangers 3-1, a na pocieszenie fanom gości pozostało, że to ich zawodnik strzelił najpiękniejszą bramkę spotkania.

Gospodarze od początku nacierali i nie było cienia wątpliwości, że są lepsi.

Reklama

Pierwszego gola, atakując piłkę na wślizgu po podaniu z lewej strony strzelił Wilfried Zaha, choć nawet trzecia powtórka nie dowiodła, czy nie było to samobójcze trafienie obrońcy Suk-Younga Yuna, który ratował sytuację.

Pewne jest jedno - obaj tak huknęli ciałami w słupek, że długo udzielano pomocy zwłaszcza Zasze, zanim wstał.

Kolejne dwa decydujące ciosy zadali w końcówce I połowy. Najpierw James McArthur podwyższył na 2-0, również na wślizgu, a za moment obrońca Joel Ward popisał się technicznym strzałem z 15 m w lewy róg i było "po herbacie". 

Goście honorowe trafienie uzyskali w 83. minucie, ale jaki to był gol! Na strzał z około 40 metrów zdecydował Matt Phillips, piłka, która nabrała w powietrzu nieprzyjemnej rotacji, przeleciała nad, wydawało się dobrze ustawionym Julianem Speronim, odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

W innym sobotnich derbach Londynu Arsenal wygrał z West Ham United 3-0. Gości na Emirates Stadium "napoczął" tuż przed przerwą Olivier Giroud, a dobili w końcówce Aaron Ramsey (81. minuta) i Mathieu Flamini (84.).

Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział bramkarz gospodarzy i reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny.

Podobnie jak Marcin Wasilewski, który z tego samego miejsca przyglądał się bezbramkowemu remisowi jego Leicester City z Hull City.

Dobrą formę z ostatnich dni potwierdziła Aston Villa. Klub z Birmingham pokonał na wyjeździe Sunderland AFC aż 4-0, wyprzedzając go w tabeli.

Goście trzy punkty zapewnili sobie do przerwy, kiedy padły wszystkie bramki, a po dwie zdobyli Christian Benteke (16. i 44. minuta) oraz Gabriel Agbonlahor (18. i 37.).

W ostatnim sobotnim meczu doszło do wielkiej niespodzianki. Będący w strefie spadkowej Burnley FC wygrał z mistrzem Anglii i drugą drużyną w tabeli Premier League Manchesterem City 1-0. Zwycięskiego gola strzelił George Boyd w 61. minucie.

W samej końcówce "The Citizens" należał się rzut karny, kiedy Ben Mee sfaulował Pabla Zabaletę, ale sędzia Andre Marriner nakazał grać dalej.

Premier League - strzelcy, bramki, tabele, kto z kim i kiedy? Kliknij!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje