Reklama

Reklama

Liga portugalska - 5. kolejka Primeiry Liga: Vitoria Guimaraes SC - Sporting Braga 0-1 (0-1)

W starciu 5. kolejki portugalskiej Primeiry Liga, które rozegrane zostało 25 października, drużyna Vitorii przegrała ze Sportingiem Braga 0-1 (0-1). Pojedynek odbył się na Estádio Dom Afonso Henriques w Guimarães.

W  starciu 5. kolejki portugalskiej Primeiry Liga, które rozegrane zostało 25 października, drużyna Vitorii przegrała  ze Sportingiem Braga  0-1 (0-1). Pojedynek odbył się na Estádio Dom Afonso Henriques w Guimarães.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 49 spotkań drużyna Sportinga Braga wygrała 23 razy i zanotowała 16 porażek oraz 10 remisów.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie otrzymał André André z Vitorii. Była to 26. minuta meczu.

Jedyną bramkę meczu dla Sportinga Braga zdobył Ricardo Esgaio w 27. minucie. Przy zdobyciu bramki pomógł Paulinho.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Sportinga Braga.

W 56. minucie arbiter przyznał żółtą kartkę Paulinhowi z zespołu gości. W 63. minucie za Iuriego Medeirosa wszedł André Horta.

Między 67. a 83. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. W 73. minucie André André został zmieniony przez Denisa-Willa Pohę, co miało wzmocnić drużynę Vitorii. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Paulinha na Guilherme Schettinego oraz André Castro na Ala Musratiego. Na siedem minut przed zakończeniem spotkania czerwone kartki dostali: Jorge Fernandes z Vitorii i David Carmo, Fransérgio ze Sportinga Braga.

Trener Vitorii postanowił zagrać agresywniej. W 86. minucie zmienił obrońcę Sílvia i na pole gry wprowadził napastnika Noaha Holma. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. W 87. minucie w zespole Vitorii doszło do zmiany. Miguel Luís wszedł za Rochinhę. Chwilę później trener Sportinga Braga postanowił bronić wyniku. W 88. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Galena wszedł Vítor Tormena, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Sportinga Braga utrzymać prowadzenie.

W tej samej minucie w drużynie Sportinga Braga doszło do zmiany. João Novais wszedł za Ricarda Hortę. W drugiej połowie nie padły bramki.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli.

Zespół gospodarzy w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany. Natomiast drużyna Sportinga Braga w drugiej połowie dokonała pięciu zmian.

Już w najbliższą niedzielę zespół Vitorii rozegra kolejny mecz w Barcelos. Jego przeciwnikiem będzie Gil Vicente FC. Natomiast 2 listopada FC Famalicão zagra z drużyną Sportinga Braga na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL