Reklama

Reklama

Liga portugalska - 32. kolejka Ligi Sagres: SL Benfica Lizbona - Portimonense SC 5-1 (0-0)

4 maja na Estádio do Sport Lisboa e Benfica (da Luz) w Lizbonie odbyło się starcie 32. kolejki portugalskiej Ligi Sagres pomiędzy drużynami Benfiki Lizbona i Porimonense. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Benfiki Lizbona 5-1. Na stadionie stawiło się 60 677 widzów.

4 maja  na Estádio do Sport Lisboa e Benfica (da Luz) w Lizbonie odbyło się starcie  32. kolejki portugalskiej Ligi Sagres pomiędzy drużynami Benfiki Lizbona  i Porimonense. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Benfiki Lizbona 5-1. Na stadionie stawiło się 60 677 widzów.

Jedenastka Benfiki Lizbona bardzo potrzebowała punktów, by utrzymać się w czołówce ligowej tabeli. Zespół ten zajmował pierwszą pozycję i był zdecydowanym faworytem spotkania.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą siedem razy. Drużyna Benfiki Lizbona wygrała aż cztery razy, zremisowała dwa, a przegrała tylko raz.

Od początku meczu, aż do przerwy, próby rozgrywania piłki nie przynosiły efektów po obu stronach. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na początku drugiej połowy to piłkarze Porimonense otworzyli wynik. W 53. minucie na listę strzelców wpisał się Bruno Tabata. Przy zdobyciu bramki asystował Henrique.

Reklama

Kibice Benfiki Lizbona nie mogli już doczekać się wprowadzenia Jonasa. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy i ma na koncie aż 10 strzelonych goli. Murawę musiał opuścić Andreas Samaris. Posunięcie trenera było słuszne. Jonasa zdobył piątą bramkę w drugiej minucie doliczonego czasu meczu spotkania.

Zawodnicy Benfiki Lizbona nie zrazili się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyli do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki niedługo przyniosły efekt. W 62. minucie Rafa Silva wyrównał wynik meczu. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego czternaste trafienie w sezonie.

Szybko po stracie gola zespół gospodarzy pokazał swoją wyższość. W 66. minucie Rafa Silva ponownie trafił do bramki zmieniając wynik na 2-1. Asystę zanotował Álex Grimaldo.

Po chwili trener Porimonense postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 72. minucie na plac gry wszedł Ruster, a murawę opuścił Dener. W 79. minucie João Félix został zastąpiony przez Gedsona Fernandesa. Na osiem minut przed zakończeniem spotkania w drużynie Porimonense doszło do zmiany. Paulinho wszedł za Henrique.

Jedenastka Porimonense ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół gospodarzy, zdobywając kolejną bramkę. W 84. minucie skutecznym uderzeniem popisał się Haris Seferović. To już dwudzieste trafienie tego zawodnika w sezonie. Bramka padła po podaniu Pizziego.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Benfiki Lizbona w 88. minucie spotkania, gdy Haris Seferović strzelił czwartego gola. Asystę przy bramce zanotował Andre Almeida.

Trenerzy obu jedenastek postanowili odświeżyć składy w pierwszej minucie doliczonego czasu starcia, w zespole Porimonense za Brunona Tabaty wszedł Bruno Reis, a w drużynie Benfiki Lizbona Pizzi zmienił Ljubomira Fejsę.

W ostatnich minutach spotkania na boisku kibice domagali się kolejnych bramek. Minutę później wynik ustalił Jonas. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie 11 strzelonych goli. Przy strzeleniu gola po raz kolejny pomógł Andre Almeida.

Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 5-1.

Sędzia nie pokazał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Porimonense rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie CS Marítimo Funchal. Natomiast 12 maja Rio Ave FC będzie rywalem drużyny Benfiki Lizbona w meczu, który odbędzie się w Vili do Conde.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL