Reklama

Reklama

Liga portugalska - 10. kolejka Primeiry Liga: FC Porto - CD Aves 1-0 (1-0)

W meczu 10. kolejki portugalskiej Primeiry Liga, który rozegrany został 3 listopada, drużyna Porto wygrała z Aves 1-0 (1-0). Mecz na Estádio Do Dragão obejrzało 29 205 widzów.

W  meczu 10. kolejki portugalskiej Primeiry Liga, który rozegrany został 3 listopada, drużyna Porto wygrała  z Aves  1-0 (1-0). Mecz na Estádio Do Dragão obejrzało 29 205 widzów.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Jedenastka Aves znajduje się na dole tabeli zajmując 18. pozycję, za to zespół Porto zajmując drugie miejsce w rozgrywkach był zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Niedługo po rozpoczęciu meczu Marcano wywołał eksplozję radości wśród kibiców Porto, zdobywając bramkę w 13. minucie spotkania. Przy strzeleniu gola pomagał Otavinho.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Porto.

W 56. minucie Chancel Mbemba został zastąpiony przez Aleksa Tellesa. W tej samej minucie w jedenastce Porto doszło do zmiany. Zé Luís wszedł za Luisa Díaza.

Reklama

Na 20 minut przed zakończeniem drugiej połowy sędzia pokazał kartkę Matowi Milošowi, zawodnikowi gości. Trener Aves postanowił zagrać agresywniej. W 73. minucie zmienił pomocnika Mehrdada Mohammadiego i na pole gry wprowadził napastnika Kahrabę, który w bieżącym sezonie ma na koncie już jednego gola. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W 83. minucie Otavinho został zmieniony przez Andrésa Uribego, co miało wzmocnić drużynę Porto. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Arthura Yamgę na Enza Zidanego oraz Luiza Fernanda na Ricarda Rodriguesa.

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry kartkę dostał Wilson Manafá z zespołu gospodarzy. W drugiej połowie nie padły gole.

Drużyna Porto była w posiadaniu piłki przez 69 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym spotkaniu. Wyjątkowa nieporadność napastników Aves była aż nadto widoczna. W ciągu 90 minut meczu nie oddali żadnego celnego strzału.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Piłkarze obu drużyn otrzymali po jednej żółtej kartce.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna Aves rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Gil Vicente FC. Natomiast 10 listopada Boavista FC będzie rywalem zespołu Porto w meczu, który odbędzie się w Porto.

Reklama

Reklama

Reklama