Reklama

Reklama

28. kolejka Ligi Sagres: CD Nacional Funchal - CD Aves 0-0

W starciu 28. kolejki portugalskiej Ligi Sagres, które rozegrane zostało 6 kwietnia, zespół Nacionalu Funchal zremisował z Aves 0-0. Mecz na Estádio da Madeira obejrzało 2 367 widzów.

W  starciu 28. kolejki portugalskiej Ligi Sagres, które rozegrane zostało 6 kwietnia, zespół Nacionalu Funchal zremisował  z Aves  0-0. Mecz na Estádio da Madeira obejrzało 2 367 widzów.

Drużyny nie spotykały się na boisku zbyt często. Na osiem pojedynków jedenastka Aves wygrała trzy razy, ale więcej przegrywała, bo pięć razy. Żaden mecz nie zakończył się remisem.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Między ósmą a 34. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy oraz dwie drużynie przeciwnej.

W 44. minucie Giorgi Arabidze został zmieniony przez Julia. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

W 49. minucie żółtą kartkę dostał Julio z zespołu gospodarzy. Kibice Nacionalu Funchal nie mogli już doczekać się wprowadzenia José Riascosa. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 15 razy i ma na koncie jednego strzelonego gola. Murawę musiał opuścić Witi.

Trener Aves postanowił zagrać agresywniej. W 66. minucie zmienił pomocnika Luisa Fariñę i na pole gry wprowadził napastnika Caiquego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością. W 74. minucie Baldé został zmieniony przez José Varelę, a za Luquinhasa wszedł na boisko Rúben Oliveira, co miało wzmocnić drużynę Aves. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Bryana Rocheza na Okachę Hamzaoui.

Zespół Nacionalu Funchal miał 11 szans na strzelenie bramki z rzutu rożnego.

To był brutalny mecz. Obie drużyny koncentrowały się bardziej na faulowaniu przeciwnika niż na strzelaniu goli. Arbiter wręczył trzy żółte kartki oraz jedną czerwoną zawodnikom gospodarzy, a piłkarzom Aves przyznał dwie żółte i jedną czerwoną.

Obie jedenastki wykorzystały wszystkie zmiany.

13 kwietnia zespół Aves będzie miał szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jego rywalem będzie Sporting Lizbona. Natomiast 14 kwietnia Boavista FC będzie przeciwnikiem drużyny Nacionalu Funchal w meczu, który odbędzie się w Porto.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL