Reklama

Reklama

LKS Goczalkowice Zdroj - BTS Rekord Bielsko-Biała 0-3 (0-1). 30. kolejka III Ligi - Grupa III

W starciu 30. kolejki III Ligi - Grupa III, które rozegrane zostało 21 maja, jedenastka LKS-u Goczalkowice przegrała z Rekordem Bielsko-Biała 0-3 (0-1). Mecz odbył się na Panattoni Arena Goczałkowice-Zdrój w Goczałkowicach-Zdroju.

W  starciu 30. kolejki  III Ligi - Grupa III, które rozegrane zostało 21 maja, jedenastka LKS-u Goczalkowice przegrała  z Rekordem Bielsko-Biała  0-3 (0-1). Mecz odbył się na Panattoni Arena Goczałkowice-Zdrój w Goczałkowicach-Zdroju.

Występujące tu jedenastki w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą pięć razy. Drużyna Rekordu Bielsko-Biała wygrała aż pięć razy, nie przegrywając żadnego meczu.

Piłkarze obu drużyn potrzebowali dużo czasu, by się rozruszać. Senna atmosfera panowała przez większą część pierwszej połowy. Nikt nie mógł się spodziewać, że prawdziwe emocje jeszcze nadejdą. Dopiero w drugim kwadransie coś zaczęło się dziać na boisku. W 26. minucie za Dominika Ziębę wszedł Damian Furczyk.

W 31. minucie w zespole LKS-u Goczalkowice doszło do zmiany. Wojciech Dragon wszedł za Olivera Nowaka.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Rekordu Bielsko-Biała w 40. minucie spotkania, gdy Dawid Kasprzyk strzelił pierwszego gola. Jedyną kartkę w pierwszej połowie dostał Adam Danch z LKS-u Goczalkowice. Była to 45. minuta pojedynku.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Rekordu Bielsko-Biała.

W 53. minucie arbiter pokazał kartkę Wojciechowi Dragonowi, zawodnikowi LKS-u Goczalkowice.

Jedenastka LKS-u Goczalkowice ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Rekordu Bielsko-Biała, zdobywając kolejną bramkę. Gola na 0-2 strzelił po raz drugi w 58. minucie Dawid Kasprzyk.

Między 61. a 70. minutą, boisko opuścili zawodnicy LKS-u Goczalkowice: Szymon Gemborys, Szymon Gemborys, na ich miejsce weszli: Kamil Łączek, Piotr Maroszek. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Dawida Kasprzyka, Szczepana Muchy zajęli: Marcin Wróbel, Bartosz Kowalczyk. Między 74. a 89. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom LKS-u Goczalkowice oraz dwie drużynie przeciwnej.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu kibice domagali się kolejnych bramek. W doliczonym czasie gry wynik na 0-3 podwyższył Seweryn Caputa.

W tej samej minucie w zespole Rekordu Bielsko-Biała doszło do zmiany. Seweryn Caputa wszedł za Bartosza Kowalczyka. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 0-3.

Wyjątkowa nieporadność napastników LKS-u Goczalkowice była aż nadto widoczna. W ciągu 90 minut meczu nie oddali żadnego celnego strzału. Jedenastka Rekordu Bielsko-Biała postawiła autobus przed swoją bramką, praktycznie nie atakowała, a akcje jej zawodników pod bramką rywali można policzyć na palcach jednej ręki.

Arbiter przyznał cztery żółte kartki piłkarzom LKS-u Goczalkowice, natomiast zawodnikom Rekordu Bielsko-Biała pokazał dwie.

Drużyna LKS-u Goczalkowice dokonała czterech zmian. Natomiast jedenastka Rekordu Bielsko-Biała w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL