Reklama

Reklama

Transpłciowa pływaczka znacznie pokonała koleżanki na zawodach

Lia Thomas podczas zawodów pływackich znacznie wyprzedziła swoje rywalki. Transpłciowa sportsmenka zanotowała przewagę 38 sekund nad drugą zawodniczką. Jej wyniki wywołały dyskusję. Sportsmenka opowiada teraz, jak wyglądała jej terapia.

Pływaczka z uniwersytetu w Pensylwanii w ostatnim czasie pokazuje się z dobrej strony, śrubując dobre wyniki. Podczas niedawnych zmagań na zawodach pływackich, pokazała dużą przewagę nad swoimi rywalkami. Lia Thomas przepłynęła dystans 1500 metrów 38 sekund szybciej niż druga zawodniczka.

Jej rekordowe wyniki w pierwszym roku rywalizacji jako kobieta sprowokowały niektórych do dyskusji. Transpłciowa kobieta postanowiła opowiedzieć o sobie w podcaście "SwimSwam".

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

Reklama

"Pierwszy raz zdałam sobie sprawę z tego, że jestem trans latem 2018 roku. Była duża niepewność, bo nie wiedziałam, co będę w stanie robić, jeśli nie będę mogła dalej pływać. Postanowiłam zatem w latach 2018 i 2019 przepływać jako mężczyzna, co powodowało we mnie wiele niepokoju" - wyznała Thomas.

Pływaczka może rywalizować na basenie z innymi zawodniczkami w wyniku ukończenia terapii hormonalnej, mającej na celu zahamowanie wydzielania testosteronu. Tę rozpoczęła się w maju 2019 roku. Sezon 2019/2020 opisała jako niekomfortowy, bowiem wciąż rywalizowała w męskiej drużynie.

Dokumentacja medyczna została zatwierdzona przez Narodowe Stowarzyszenie Sportów Akademickich.

"Proces ten pozwolił mi być bardziej pewną siebie we wszystkich aspektach mojego życia" - nadmieniła pływaczka.

Wyniki uzyskane przez Thomas pozwoliły jej uzyskać kwalifikację na mistrzostwa Stanów Zjednoczonych w przyszłym roku.

A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje