Reklama

Reklama

​Tokio 2020. Michael Phelps chce zabrać na igrzyska całą rodzinę

Najbardziej utytułowany sportowiec w historii olimpiad Michael Phelps chce zabrać na przyszłoroczne igrzyska w Tokio całą rodzinę, czyli żonę Nicole i trzech synów, w tym najmłodszego, urodzonego we wrześniu Mavericka Nicolasa.

- Zabranie wszystkich trzech (synów - red.) to będzie nowe doświadczenie i niezła zabawa. Sam jest ciekawy, bo po raz pierwszy od 20 lat będę na igrzyskach w innej roli, po drugiej stronie - powiedział 23-kroty mistrz olimpijski dziennikowi "New York Post".

Reklama

Najstarszy z synów słynnego pływaka, trzyletni Boomer był już na igrzyskach w 2016 roku jako kilkumiesięczny maluch z mamą, która dopingowała Phelpsa, ówczesnego narzeczonego. Z Rio de Janeiro zawodnik przywiózł sześć medali - pięć złotych i srebrny, a w sumie zdobył w igrzyskach 28, w tym 23 złote.

Amerykanin przyznał, że dzieci uczy nie tylko pływania, ale i dbania o to, by nie marnować wody.

- Boomer potrafi już zakręcić kran, a pomaga mu w tym specjalny korek - jest na nim naklejka, która poprzez zmianę koloru informuje go, kiedy trzeba zakręcić wodę. To jest coś, co on rozumie i daje mi satysfakcję jako rodzicowi, że słucha moich argumentów i swoim zachowaniem sprawia, że przyczynia się do ochrony naszego świata - dodał.

Igrzyska w stolicy Japonii rozpoczną się 24 lipca, a zakończą 9 sierpnia 2020.

Dowiedz się więcej na temat: Micheal Phelps

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje