Rosjanie chcą odebrania Polakom mistrzostw Europy. Oto nasza odpowiedź
W 2027 roku mistrzostwa Europy w skokach do wody mają odbyć się w Polsce, a konkretnie w Rzeszowie. Już teraz prezes Polskiego Związku Pływackiego Otylia Jędrzejczak podkreśla, że do startu w imprezie nie zostaną dopuszczeni Rosjanie i Białorusini, na co kraj rządzony przez Władimira Putina odpowiada stanowczo, bo chce odebrania przywileju organizacji mistrzostw Polakom. Rosjanie doczekali się odpowiedzi - Jędrzejczak dała do zrozumienia, czy zamierza zmienić swoją decyzję.

Międzynarodowa Federacja Pływacka (World Aquatics) w listopadzie ubiegłego roku zezwoliła reprezentacji Rosji na start w Pucharze Świata w piłce wodnej mężczyzn jako neutralnej, była to pierwsza zgoda na występ jakiejkolwiek drużyny rosyjskiej na arenie międzynarodowej od momentu wybuchu wojny. Teraz wspomniana federacja poszła krok dalej, dopuściła bowiem do rywalizacji pod swoimi auspicjami rosyjskich i białoruskich sportowców. Ci wystartują pod własną flagą, a w przypadku zwycięstwa usłyszą swój hymn.
Czy to oznacza, że Rosjanie i Białorusini będą startowali teraz na wszystkich imprezach pływackich? Taki scenariusz w wątpliwość poddała prezes Polskiego Związku Pływackiego Otylia Jędrzejczak, która w rozmowie z Polską Agencją Prasową przypomniała, że wkrótce czekają nas mistrzostwa Europy w pływaniu.
"Latem w Paryżu odbędą się mistrzostwa Europy we wszystkich konkurencjach pływackich i można się spodziewać, że Francuzi nie dopuszczą do tej imprezy Rosjan i Białorusinów" - stwierdziła.
Rosjanie i Białorusini nie wystartują w Polsce. Otylia Jędrzejczak stanowczo
Stanowcze "nie" w kwestii startu Rosjan i Białorusinów padło z ust Otylii Jędrzejczyk w kontekście przyszłorocznych mistrzostw Europy w skokach do wody, które mają odbyć się w Rzeszowie. Była wybitna pływaczka jasno dała do zrozumienia, że reprezentanci tych państw nie zostaną dopuszczeni do startu w kraju nad Wisłą, co oczywiście ma związek z prowadzoną wojną w Ukrainie.
Po tym, jak Jędrzejczak dała jasno do zrozumienia, że Rosjanie i Białorusini nie będą mogli wystartować w 2027 roku w Polsce, Rosjanie zaczęli domagać się, by nasz kraj stracił prawo do organizacji tej imprezy. "Mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim i deputowana do Dumy Państwowej Swietłana Żurowa podkreśliła w lokalnych mediach, że niedopuszczalnym jest dyskryminacja ze względu na pochodzenie narodowe" - donosi PAP.
Odpowiedź Polaków jest jasna - jeśliby rodacy Władimira Putina mieli startować w mistrzostwach, bo tak nakazuje światowa federacja, my po prostu zrezygnujemy z organizacji czempionatu.
Poinformowałam europejskie władze, że dziś nie jestem w stanie podjąć decyzji, czy zrezygnujemy z planowanych na sierpień przyszłego roku mistrzostw w Rzeszowie, czy też nie. Nie wiem, jaka wówczas będzie sytuacja polityczna na świecie. Jeżeli dalej będzie trwała wojna tuż przy naszej granicy, to my jako Polska takiej imprezy z udziałem Rosjan u siebie nie zorganizujemy
Jędrzejczak przekazała także, że decyzja o tym, czy Polacy podejmie się organizacji mistrzostw, musi zapaść najpóźniej na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku.















