Reklama

Reklama

MŚ w pływaniu - uczestnicy przejdą ponad 800 testów antydopingowych

Międzynarodowa Federacja Pływacka (FINA) poinformowała, że uczestnicy rozpoczynających się w piątek w Barcelonie mistrzostw świata zostaną poddani ponad 800 testom antydopingowym. Liczba badań wzrośnie, jeśli pobity zostanie rekord świata.

Jak powiedział dyrektor wykonawczy FINA Cornel Marculescu, 485 pływaków będzie musiało poddać się analizie próbki krwi jeszcze przed początkiem rywalizacji, a pozostałe 320 z zaplanowanych testów(badanie krwi lub moczu) odbędzie się już podczas imprezy.

Reklama

- Mam nadzieję, że będziemy świadkami ustanawiania nowych rekordów świata i negatywnych wyników testów. Tak naprawdę najważniejsze są te przeprowadzane poza zawodami. Gdy sportowcy przyjeżdżają na daną imprezę, to już wiedzą, czego się spodziewać - podkreślił Marculescu.

W MŚ w Barcelonie wystartuje rekordowa liczba 2293 zawodników ze 181 krajów (w tym 18 z Polski). Testom poddani zostaną wszyscy medaliści, a pozostałe osoby wybierze zespół składający się z dwóch przedstawicieli FINA oraz członka komitetu organizacyjnego.

Dyrektor wykonawczy światowej federacji pływackiej podkreślił też wagę paszportów biologicznych. Jak dodał, program, w ramach którego są tworzone, kosztuje rocznie 1,5 mln dolarów.

W niedzielę świat obiegła informacja o pozytywnym rezultacie testu antydopingowego zaliczanych do czołówki światowej lekkiej atletyki - sprinterów Amerykanina Tysona Gaya i Jamajczyka Asafy Powella.

Zmagania w Barcelonie będą pierwszą od ponad 10 lat imprezą tej rangi, podczas której wśród rywalizujących zabraknie najbardziej utytułowanego sportowca w historii igrzysk (22 medale) Michaela Phelpsa. Amerykanin zadebiutował w 2001 roku w Fukuoce, gdy w wieku niespełna 16 lat - jako najmłodszy pływak w historii - ustanowił rekord świata. W sześciu występach w MŚ wywalczył łącznie 33 krążki.

- Życie jednak toczy się dalej. Zobaczymy, ile gwiazd rozbłyśnie w Barcelonie. Michael to nasza ikona i pewnie minie 100 lat zanim ktoś powtórzy jego osiągnięcia - podkreślił Marculescu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje