Reklama

Reklama

Michael Phelps trafił do aresztu za jazdę po alkoholu

Multimedalista olimpijski w pływaniu ma kłopoty. Michael Phelps trafił do aresztu, ale po kilku godzinach został zwolniony.

Amerykanin został aresztowany za jazdę pod wpływem alkoholu w stanie Maryland w USA. Agencja Reuters poinformowała, że po paru godzinach został zwolniony, ale nie podano szczegółów.

Reklama

Największy gwiazdor pływania ostatnich lat został zatrzymany ok. 1.40 w nocy po tym, jak przekroczył prędkość o 39 mil na godzinę i przejechał po podwójnej linii ciągłej w tunelu Fort McHenry w Baltimore.

Policja poinformowała, że Phelps nie zaliczył testów na trzeźwość. Przedstawiciele sportowca na razie nie chcą komentować całej sytuacji.

Phelps po raz drugi został złapany na jeździe po alkoholu. Po raz pierwszy mu się to zdarzyło w 2004 roku. Miał wówczas 19 lat, przyznał się do winy i został objęty 18-miesięcznym nadzorem kuratora.

Phelps jest największą gwiazdą pływania ostatnich lat. Zakończył karierę po igrzyskach w Londynie i twierdził, że już nigdy nie wystąpi w zawodach. Zmienił jednak zdanie. W listopadzie ubiegłego roku zgłosił się do Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA) i został wpisany na listę zawodników podlegających kontrolom. Pierwszy start zaliczył w kwietniu, w eliminacjach 100 m stylem motylkowym w zawodach GP USA w miejscowości Mesa, podczas których uzyskał najlepszy czas.

Później wystartował m.in. w mistrzostwach USA, gdzie pozostał bez złotego medalu. Tam wywalczył jednak awans do mistrzostw Pan Pacific, w których rywalizują ze sobą najlepsi pływacy z USA, Australii, Japonii i Kanady, a także - na specjalne zaproszenie - reprezentanci kilkunastu innych krajów. Tam zdobył złoto, ale tylko w sztafecie 4x200 m st. dowolnym.

29-letni Phelps to 18-krotny mistrz olimpijski, 26-krotny mistrz świata, wielokrotny rekordzista globu.

Dowiedz się więcej na temat: michael phelps | pływanie | kara więzienia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama