Reklama

Reklama

Meksyk czeka na decyzje CAS w sprawie konfliktu z FINA

Meksykańscy pływacy, a także m.in. skoczkowie do wody, nadal nie wiedzą, czy w igrzyskach w Rio de Janeiro będą mogli wystąpić pod własną flagą. Trwa konflikt między ich krajową federacją a FINA w sprawie odszkodowania za odwołane mistrzostwa świata.

Rommel Pacheco wygrał zawody testowe w Rio w skokach do wody, ale nadal nie wiadomo, czy będzie mógł pod flagą Meksyku wystąpić w igrzyskach. Jego kraj jest w konflikcie ze Światową Federacją Pływacką.

Gdy w 2015 roku Meksyk wycofał się z organizacji pływackich mistrzostw świata w 2017 roku, które miały odbyć się w Guadalajarze, FINA postanowiła nałożyć na ten kraj karę w wysokości 5 mln dolarów. Meksyk odmówił, sprawa znalazła się w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie, a wszyscy zawodnicy zostali zawieszeni.

Reklama

Wprawdzie mogą występować w zawodach międzynarodowych, ale nie pod flagą swojego kraju. Tak samo było niedawno w Rio. Pacheco postanowił zatem założyć koszulkę ze znanym bohaterem kreskówek Popeyem. Jak później tłumaczył, był to symbol, że w tej chwili wszyscy pływacy Meksyku są bezradni w obliczu zawieszenia.

29-letni Pacheco nie tylko wystąpił pod flagą FINA, ale także hymn tej organizacji zagrano, gdy Meksykanin stawał na podium zawodów testowych.

Na razie nie wiadomo, czy konflikt zostanie rozwiązany przed igrzyskami. CAS nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy. Meksyk zapowiada, że nie zapłaci pięciu milionów dolarów, ponieważ światowa federacja wcześniej otrzymała zaliczkę w wysokości 9,5 mln dol.

Skoki do wody to jedna z najbardziej popularnych dyscyplin w Meksyku. Dotychczas zawodnicy tego kraju zdobyli 10 medali olimpijskich. Większymi sukcesami mogą pochwalić się jedynie bokserzy (12).

Jeśli konflikt nie zostanie rozwiązany do sierpniowych igrzysk, wówczas medale zdobyte przez skoczków do wody, czy pływaków nie będą wliczane do dorobku Meksyku.

- Prezes komitetu olimpijskiego Carlos Padilla jest w trakcie rozmów i powziął wszystkie możliwe kroki, by sprawa została jak najszybciej rozwiązania - powiedział szef misji Rio 2016 Mario Garcia de la Torre.

Pacheco nie jest jedynym sportowcem, który musiał wystąpić w oficjalnych zawodach pod flagą FINA. Wcześniej musieli się z tym pogodzić pływak Daniel Delgadillo i pływaczki synchroniczne Nuria Diosdado i Karem Achach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy