Reklama

Reklama

Trzech kandydatów na prezesa PZHL-u. Czerkawski nie startuje

Dawid Chwałka, Zdzisław Ingielewicz i Lucjan Nowakowski - oto lista kandydatów na prezesa Polskiego Związku Hokeja na Lodzie. Nie ma wśród nich Mariusza Czerkawskiego, którego część środowiska postrzegała jako zbawcę polskiego hokeja. Wybory odbędą się 28 maja w Warszawie.

Mariusz Czerkawski postanowił nie startować na prezesa PZHL-u. Podobnie postąpił były wiceprezes PZHL-u Jacek Chadziński, który końcem stycznia zrezygnował z pracy w zarządzie i oskarżył prezesa Chwałkę o zadłużanie związku i podejmowanie decyzji w pojedynkę, bez konsultacji z zarządem.

Obecnie urzędujący prezes - Dawid Chwałka na nową kadencję został zgłoszony przez sześć podmiotów: KS Toruń, HK Zagłębie Sosnowiec, Wielkopolski Związek Hokeja na Lodzie, UKH Dębica i MUKS Naprzód Janów. Po ustąpienia Piotra Hałasika Chwałka został wybrany na prezesa przez pozostałych członków zarządu, ale nie przez środowisko. Teraz chce zyskać poparcie całego środowiska.

Reklama

Zdzisław Ingielewicz był już prezesem PZHL-u w latach 2008-2012 i zostawił kasę związku na minimalnym, ale jednak plusie (20 tys. zł), dotował kadrowiczów z prywatnych pieniędzy. Wcześniej, jako szef rady nadzorczej Dworów/Unii Oświęcim prowadził ten klub do sukcesów. Ingielewicza zgłosił Mazowiecki Związek Hokeja na Lodzie.

Lucjan Nowakowski w świecie hokeja jest stosunkowo mało znany, ale wśród samorządowców znacznie bardziej. Jest gdańszczaninem, ma 48 lat, w marcu 2015 roku wygrał konkurs na kierownika referatu nadzoru właścicielskiego miejskich spółek w Białej Podlaskiej. Był członkiem rady nadzorczej Energi SA, kierował departamentem administracyjno-gospodarczym w pomorskim urzędzie marszałkowskim. Był asystentem europosła Jacka Kurskiego. Na stanowisko prezesa PZHL-u zgłosił go Gdański KS Stoczniowiec.


Pierwotnie czwartym kandydatem na prezesa był dotychczasowy prezes Śląskiego Związku Hokeja na Lodzie Mirosław Minkina, którego poparł HC GKS Katowice, ale na ostatecznej liście kandydatów już go nie było.

Wpłynęło aż 20 zgłoszeń na stanowisko członka zarządu PZHL. W alfabetycznej kolejności są to:

Arkadiusz Bruliński - zgłoszony przez Stowarzyszenie Pomorski Klub Hokejowy 2014 i UKH Dębica,

Damian Delekta - były skarbnik PZHL-u (sam zrezygnował z tego stanowiska), obecny członek zarządu PZHL-u, prezes Ciarko PBS Bank STS Sanok, zgłoszony przez UKS Niedźwiadki Sanok,

Piotr Demiańczuk - UKH Dębica,

Marcin Hadowski - prezes UKH Dębica, zgłoszony przez Wielkopolski OZHL i UKH Dębica,

Ryszard Kowalówka - UKH Unia Oświęcim,

Marek Kostecki - były prezes Stoczniowca i ligi PLH, zgłoszony przez Gdański KS Stoczniowiec,

Marek Matuszewski - zgłoszony przez UKH Dębica, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sportu i Turystyki, były hokeista Włókniarza Zgierz,

Mirosław Minkina  - zgłoszony przez Śląski Związek Hokeja na Lodzie, którym kieruje,

Jan Miszek - zgłoszony przez Jastrzębski Klub Hokejowy,

Lucjan Nowakowski - zgłoszony przez Gdański KS Stoczniowiec,

Wiktorian Pawłowski - zgłoszony przez Stowarzyszenie Pomorski Klub Hokejowy 2014,

Maciej Pachucki - sędzia hokejowy, zgłoszony przez Pomorski Okręgowy Związek Hokeja na Lodzie,

Danuta Piorun - zgłoszona przez Śląski Związek Hokeja na Lodzie,

Bogdan Rozwadowski - zgłoszony przez Kujawski-Pomorski OZHL,

Jerzy Sobera - były hokeista, zgłoszony przez Rudzkie TH Zryw Ruda Śląska,

Zbigniew Stajak - były trener Legii, zgłoszony przez Mazowiecki Związek Hokeja na Lodzie,

Mariusz Wołosz - obecny członek zarządu PZHL, były prezes Polonii Bytom, zgłoszony przez UKH Dębica i HC GKS Katowice,

Robert Zamarlik - członek zarządu MMKS Podhale Nowy Targ, zgłoszony przez MMKS,

Marta Zawadzka - obecna członkini zarządu PZHL, animatorka hokeja kobiet, w minionym sezonie szefowa Wydziału Sędziowskiego, zgłoszona przez KHLK Kojotki Naprzód Janów i UKH Dębica,

Adam Zięba - były członek zarządu i długoletni działacz Cracovii, zgłoszony przez MKS Cracovię.

Najbardziej aktywny jest UKH Dębica, który w I lidze przegrał baraż o awans do ekstraklasy ze Stoczniowcem. Dębica udzieliła poparcia jednej osobie na stanowisko prezesa i aż sześciu osobom do zarządu PZHL-u. Zastanawiająca jest bierność najważniejszych zawodowych klubów. Comarch/Cracovia wytypowała do zarządu Adama Ziębę, ale nikogo na prezesa. Swego kandydata na szefa centrali nie zgłosiły także: GKS Tychy, TatrySki/Podhale Nowy Targ, Ciarko PBS Bank Sanok, Unia Oświęcim, Orlik Opole, czy Polonia Bytom.

- Fakt, że w polskim hokeju nie ma już Hałasika to przede wszystkim nasza, klubów zasługa. Byliśmy także w opozycji w stosunku do Chwałki, ale on został prezesem do końca kadencji. Fakt, że nie zgłosiliśmy nikogo, ale na walnym będziemy - zapewnia Wojciech Matczak, szef sekcji hokejowej GKS-u Tychy.

Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje