Reklama

Reklama

Tauron Podhale - Comarch Cracovia 2-1 po dogrywce w PHL

W derbach Małopolski, rozegranych w ramach 19. kolejki Polskiej Hokej Ligi, "Szarotki", po dogrywce, odprawiły "Pasy". Spotkanie rozstrzygnął Mateusz Bepierszcz, który 16 dni temu oddał krew w ramach pomocy w walce z koronawirusem. Bepierszcz jest ozdrowieńcem, a dziś pokazał, że nie stracił sił i wigoru. Do największej niespodzianki doszło w Gdańsku, gdzie Stoczniowiec pokonał Re-Plast Unię 4-2.

Po faulu Taylora Dogerty’ego Adrian Gajor podał spod bandy na środek, a Alan Łyszczarczyk uderzeniem z nadgarstka przy samym słupku dał "Szarotkom" prowadzenie.

Reklama

Później przedarł się pod bandą Emil Szvec, ale jego strzał obronił Michael Petraszek. Cracovia miała swe szanse podczas gry w podwójnej przewadze, w której grała ponad 82 sekundy, jednak Przemysław Odrobny nie skapitulował.

W rewanżu pod bramką Podhala najlepiej się zorientował jego wychowanek Damian Kapica, który strzałem z bliska doprowadził do wyrównania, wykorzystując wrzutkę spod niebieskiej linii Jirziego Guli.

W III tercji przeważali goście, jak zwykle błyszczał Kapica, po którego rajdzie Tomasz Franek nie trafił na pustą bramkę. Podhale przechodziło ciężkie chwile w końcówce, gdy sędziowie wystrzelenie krążka za bandę Petra Chaloupki zakwalifikowali jako celowe zagranie, odsyłając obrońcę do boksu kar. Odrobny przetrwał, przy olbrzymim wsparciu całego zespołu.

W dogrywce Podhale reklamowało faul, po tym jak wybito kija z ręki Michalowi Vachovcowi, arbitrzy pozostali niewzruszeni.

Wobec tego Górale wzięli sprawy w swoje ręce. Alexander Pettersson z Mateuszem Bepierszczem tak rozegrali kontratak, że ten ostatni trafiał do pustej bramki, po 61 sekundach dogrywki. Dwa punkty zostały w Nowym Targu, trzeci pojechał do Krakowa.

Trenerzy Podhala Andriej Gusow i Jarosław Różański przekomarzali się niedawno: "Przydałby się nam jeszcze jeden obrońca". Nie dość, że się go nie udało sprowadzić, to jeszcze kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych zeznał Damian Tomasik. Jakby tego było mało, Fabianowi Kapicy pękła kostka, przez co Górale musieli sobie radzić na trzy piątki. I poradzili sobie.

Stoczniowiec, pokonując Unię, zepchnął na ostatnie miejsce w PHL Zagłębie Sosnowiec, które po słabej II tercji uległo na wyjeździe JKH GKS-owi.

Dzielnie spisali się też podopieczni Marka Ziętara z STS Sanok, pokonując liderujący GKS Tychy 3-1, dzięki trafieniom Wiliusza, Vikili i Sihvonena (to ostatnie do pustej bramki) w III tercji.

19. kolejka Polskiej Hokej Ligi

Tauron Podhale Nowy Targ - Comarch Cracovia 2-1 (1-0, 0-1, 0-0, dogr. 1-0)

Bramki:

1-0 Alan Łyszczarczyk (3:33 Gajor, Neupauer w przewadze), 1-1 Damian Kapica (25:54 Gula), 2-1 Mateusz Bepierszcz (61:01 Pettersson).

Podhale: Odrobny - Jaśkiewicz, Sulka, Szvec, Vachovec, Bepierszcz - Mrugała, Gajor, Pettersson, Neupauer, Łyszczarczyk - Chaloupka, Wsoł, Worwa, Słowakiewicz, Wsół oraz Guzik.

Cracovia: Petraszek - Gula, Saur, Tiala, Nemec, Kapica - Jużek, Dudasz, Franek, Kamiński, Nejezchleb - Doherty, Gutwald, Brynkus, Widmar, Drzewiecki.

Sędziowali Tomasz Radzik i Mariusz Smura.

Kary: 20 (w tym 10 dla Mrugały) oraz 8 min (w tym 4 dla Nejezchleba po końcowej syrenie).

W pozostałych meczach:

JKH GKS Jastrzębie-Zdrój - Zagłębie Sosnowiec 4-2 (0-0, 4-0, 0-2)

GKS Katowice - Energa Toruń 3-2 dogr. (0-1, 0-0, 2-1, dogr. 1-0)

Stoczniowiec Gdańsk - Unia Oświęcim 4-2 (1-2, 1-0, 2-0)

STS Ciarko Sanok - GKS Tychy 3-1 (0-0, 0-1, 3-0)

MiBi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama