Reklama

Reklama

TatrySki/Podhale uroczyście otworzyło nowy sezon hokejowy

​- Walczymy o medal, nie wiem jakiego koloru. Pierwszym celem jest awans do pierwszej szóstki. Jestem przekonana, że nasi zawodnicy dadzą z siebie wszystko - powiedziała prezes TatrySki Podhala Nowy Targ Agata Michalska. Już w niedzielę zaczyna się sezon Polskiej Hokej Ligi 2016/2017. Mistrzostwa broni Comarch/Cracovia.

Podhale Nowy Targ to najbardziej utytułowany polski klub, który sięgnął po mistrzostwo kraju 19 razy (druga drużyna wszech czasów - Legia Warszawa ma 13 tytułów, a trzecia Cracovia - 11).

Reklama

"Szarotki" od zarania dziejów klubu bazowały na wychowankach, co więcej nowotarżanie zasilają najbardziej zamożne polskie kluby, nie inaczej będzie w tym sezonie. Ekipa TatrySki Podhala ma 21 wychowanków i tylko pięciu obcokrajowców, choć ligowy limit wynosi sześciu "stranierich".

- Mamy vacat wśród obcokrajowców i niech on sobie będzie. Nie o to chodzi, by kosztem naszego zawodnika kogoś pozyskiwać. Musimy przede wszystkim korzystać z zasobów, które mamy, bo to wpływa na motywację naszej młodzieży - podkreśla prezes Agata Michalska.

Jakże brakuje takiego podejścia w innych klubach, które domagają się zniesienia limitu obcokrajowców, a później nie ma kogo powołać do reprezentacji Polski.

Klub Hokejowy TatrySki Podhale Nowy Targ to spółka akcyjna, w której sto procent udziałów posiada Miejski Młodzieżowy Klub Sportowy Podhale, a największym sponsorem jest miasto Nowy Targ. To jedyna tego typu konstrukcja w polskim hokeju, w której młodzieżowy klub włada firmą prowadzącą zawodowy zespół.

- Na nasze lodowisko przychodzą dzieci już od trzeciego roku życia, zrobimy wszystko, by szkolić i dostarczać do pierwszego zespołu hokejowe talenty. Wszyscy jesteśmy dumni z gry z szarotką na piersi - nie kryje Monika Hołowczak, wiceprezes MMKS Podhala.

Prezes TatrySki Podhala Agata Michalska na uroczystej konferencji zaprezentowała coraz liczniejszą paletę sponsorów klubu. W prezentacji wzięli udział trenerzy Marek Ziętara i Marek Rączka, a także cała drużyna "Szarotek".

Operatywność władz klubu ucieszyła zagorzałego sympatyka Podhala i burmistrza Nowego Targu - Grzegorza Watychę.

- Promocja miasta, czy firm poprzez sport to inwestycja przyszłościowa. To dobrze wydane pieniądze, które dostarczą nie tylko radość z gry zespołu, ale też korzyści gospodarcze - uważa burmistrz Nowego Targu.

Przed sezonem 2016/2017 do stałych już mecenasów Podhala: wyciągów TatrySki (w ubiegłym roku klub podpisał z nimi trzyletni kontrakt), przedsiębiorstwa kamieniarskiego "Wolski", Banków Spółdzielczych Podhala, Spisza, Orawy i Pienin, producenta odzieży Regatta, dołączyła firma Blachotrapez.

Przedstawiciel tej ostatniej Norbert Guzikowski uzasadnił zawarcie współpracy faktami, że właściciel Blachotrapezu Jan Luberda "to góral z krwi i kości, który chodził na mecze Podhala, gdy jeszcze nie było hali", a "Podhale ma najlepszych, najwierniejszych kibiców w Polsce".

- Ważne było też to, jak klub jest prowadzony przez obecny zarząd. Gdyby nie to, to byśmy się na to nie decydowali. Tego zarządzania życzymy - dodał Guzikowski, po czym zwrócił się do hokeistów: - Życzę wam panowie Superpucharu, a na koniec, żeby było lepiej niż w zeszłym roku, czyli żebyśmy was zobaczyli w finale!

W meczu o Superpuchar, 18 września, TatrySki/Podhale podejmuje Comarch/Cracovię.

Dla Interii Marek Ziętara, trener TatrySki/Podhala:

- Zrobimy jeszcze niejedną niespodziankę i osiągniemy najlepszy wynik, na jaki ten zespół będzie stać. W nowym sezonie więcej drużyn będzie wyrównanych, które będą chciały się przebić do pierwszej "szóstki". Myślę tu o Orliku Opole, Polonii Bytom, Unia Oświęcim, nie mówiąc już o potentatach: Cracovii i GKS-ie Tychy. Rywalizacja o "szóstkę" będzie cięższa i ciekawsza niż w zeszłym sezonie.

- Wobec startu 11 drużyn w lidze, korzystniejszym systemem byłby ten bez podziału tabeli po dwóch rundach. Przy obecnej liczbie drużyn ten podział nie ma najdrobniejszego sensu. Jest wielu młodych graczy w zespołach, że wspomnę tylko o SMS 20, a tylko rywalizacja z najlepszymi zapewnia podniesienie poziomu, tymczasem po dwóch miesiącach ta rywalizacja się dla niektórych skończy.

- Nie wiem jakie są przyczyny, plany pana prezesa (Dawida Chwałki), czy szefa wyszkolenia (Tomasza Rutkowskiego). Nie udało mi się ich spotkać, czy przeczytać ich opinii. Ma nadzieję, że się dowiem, jaki jest powód takie systemu rozgrywek.


Z Nowego Targu Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: TatrySki Podhale Nowy Targ | Agata Michalska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama