Reklama

Reklama

TatrySki Podhale - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 5-4, porażka GKS-u Tychy w Sanoku

​W emocjonującym, obfitującym w bójki meczu hokeiści TatrySki Podhala Nowy Targ wygrali po rzutach karnych z JKH GKS-em Jastrzębie-Zdrój 5-4. Do niespodzianki doszło w Sanoku, gdzie tamtejsze Ciarko PBS Bank pokonało mistrzów Polski z GKS Tychy 2-1 również po rzutach karnych.

Czytaj także:
Najpoważniejszy biznesmen w hokeju: Polski hokej wymaga interwencji ministra!

Reklama

To spotkanie było rewanżem za rozegrany kilka tygodni temu mecz w Jastrzębiu-Zdroju, gdy trener nowotarżan - Marek Ziętara wtargnął do boksu gospodarzy, w odpowiedzi na ich zaczepki i pokazywanie środkowego palca przez trenera JKH Roberta Kalabera. Doszło do przepychanek. Zanosiło się na gorący rewanż w Nowym Targu, taki też jest, szkoda tylko, że prowokacje i niezdrowe emocje czasem biorą górę nad sportową grą.

Do pierwszej bójki doszło w I tercji, po tym jak jeden z graczy JKH zaczepił Krzysztofa Zapałę. Zapała nie odpowiedział na zaczepkę, za to za łby wzięli się Martin Janaczek z Oskarem Jaśkiewiczem. Ich pojedynek pięściarski trwał dosyć długo, a sędzia Włodzimierz Marczuk obu zawodników wykluczył z meczu.

W II tercji pędzącego za krążkiem Filipa Wielkiewicza uderzył w twarz niezainteresowany grą Patrik Vrana. Sędzia zasygnalizował karę dla Vrany, ale wściekły prowokacją Wielkiewicz szukał samosądu i dopadł pierwszego rywala - Michala Plichtę. Ten młodego Podhalanina powalił na lód, sędziowie przerwali walkę i nałożyli karę meczu na krewkiego Górala.

Hokejowo Górale byli stroną aktywniejszą w I tercji. Udokumentowali przewagę golem. Jarmo Jokila podał na lewo do Jussiego Tapio, który strzałem bez przyjęcia, z ostrego kąta, ulokował "gumę" w siatce.

W okresie gry czterech na czterech Leszek Laszkiewicz wyprowadził kontrę, zza bramki obsłużył Tobiasza Bigosa. A ten strzałem z nadgarstka w lewy róg wyrównał.

Jastrzębianie prowadzili po golu zdobytym w przewadze przez Jakuba Gimińskiego, do którego podał Mateusz Danieluk. Zaledwie 29 sekund później wyrównał Joni Haverinen, który balansem ciała zwiódł rywala i strzałem z nadgarstka nie dał szans Davidovi Zabolotnemu.

Tylko 15 sekund zajęło gościom zdobycie trzeciej bramki! Po stracie Zapały za bramką, Laszkiewicz z Plichtą szybko rozegrali "gumę", a Patrik Stantien wpakował ją do pustej siatki!

W III tercji kontrę wyprowadził Dariusz Gruszka. Podał do Patryka Wronki, a ten zza bramki wrócił krążek do Gruszki, który trafił z nadgarstka w okienko. Gol marzenie! "Szarotki" nie nacieszyły się nim jednak długo. Po stracie krążka pod własną bramką Macieja Sulki Jakub Stasiewicz z bliska pokonał Ondrzeja Raszkę i jastrzębianie znowu prowadzili 4-3!

Co ciekawe, 23-letni Stasiewicz jest wychowankiem Stoczniowca Gdańsk. Po wywalczeniu awansu ze "Stocznią" do ekstraklasy, dopiero niedawno trafił do JKH i całe szczęście! Nie będzie musiał czekać do września 2016 roku na kolejny mecz o stawkę, a taki los PZHL zgotował pozostałym jego kolegom.

Do dogrywki doprowadził Zapała, który strzałem z bliska w okienko nie dał szans Zabolotnemu. W dogrywce nie było czystych sytuacji bramkowych. Potrzebne były rzuty karne.

Górale wykorzystali pierwsze dwie próby. Najpierw Bartłomiej Neupauer strzelił w prawy róg, a później Zapała - w lewy. Dla JKH szanse zmarnowali: Stasiewicz, który nie trafił i Stantnien, którego strzał obronił Raszka.

32. kolejka PLH:

TatrySki Podhale - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 5-4 (1-0, 1-2, 1-1, 0-0; karne 1-0)

Bramki:

1-0 Jussi Tapio (3:41 Jarmo Jokila, Krzysztof Zapała), 1-1 Bigos (21:02 Laszkiewicz 4/4), 1-2 Gimiński (32:06 Kulas w przewadze), 2-2 Haverinen (32:35 Kapica), 2-3 Stantien (33:00 Plichta, Laszkiewicz), 3-3 Gruszka (44:11 z podania Wronki), 3-4 Jakub Stasiewicz (44:26), 4-4 Zapała (57), 5-4 Neupauer (65:00 decydujący rzut karny).

Sędziuje Włodzimierz Marczuk z Torunia.

Comarch/Cracovia - Unia Oświęcim 4-3

Bramki:

1-0 Filip Drzewiecki (2.), 2-0 Maciej Urbanowicz (8.), 2-1 Jan Danecek (11.), 2-2 Wojciech Wojtarowicz (14.), 2-3 Wojciech Wojtarowicz (19.), 3-3 Maciej Kruczek (46.), 4-3 Maciej Kruczek (60.).

Ciarko Sanok - GKS Tychy 2-1 (0-1, 0-0, 0-1, 0-0, karne: 1-0)

Bramki:

0-1 Bartosz Ciura (10), 1-1 Bryan Cameron (46). Decydujący karny: Bryan Cameron (65).

Grupa "słabsza":

Orlik Opole - Naprzód Janów 3-2

Polonia Bytom - Nesta Mires Toruń 8-5 

SMS 20 - HK Zagłębie Sosnowiec 3-7

Dowiedz się więcej na temat: TatrySki Podhale Nowy Targ | JKH GKS Jastrzębie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje