Reklama

Reklama

Półfinał PHL: Ciarko PBS Bank Sanok - GKS Tychy 3-2

Hokeiści Ciarko PBS Bank Sanok wygrali z GKS-em Tychy 3-2 po wyrównanej walce w drugim półfinałowym starciu Polskiej Hokej Ligi i w serii do czterech zwycięstw prowadzą 2-0. Kolejne dwa mecze w Tychach.

Tyszanie szybko objęli prowadzenie w przypadkowych okolicznościach - wstrzelony przed bramkę krążek odbił się od łyżwy Josefa Vitka i wpadł do siatki.

Reklama

Gra była coraz ostrzejsza i gdy Jurij Kuzin dostał karę za natarcie na bramkarza, gospodarze atakowali 4 na 3. "Bombę" Davida Turonia parkanem odbił Sztefan Żigardy, a Michael Cichy był dokładnie tam, gdzie trzeba i dobił krążek do odsłoniętej bramki.

Sporo było twardej walki, a nie brakowało też prowokacji. W 10. minucie Mike Danton za wysoko uniósł kij i uderzył w szyję bramkarza GKS-u, a ten fiknął na lód tak dramatycznie, jakby potrącił go pociąg. Gra robiła się coraz ostrzejsza i w efekcie w końcówce pierwszej tercji zaczęło się polowanie na kości.

W przerwie zawodnicy ochłonęli i gdy wrócili na lód, znów zaczęli grać w hokej. W 24. minucie bardzo bliski zdobycia gola był Jarosław Rzeszutko - oddał dwa strzały, pierwszy w sytuacji sam na sam, ale górą był Bryan Pitton. Obaj bramkarze mieli sporo roboty, ale spisywali się bez zarzutu. W 33. minucie gości uratował słupek po strzale Krzysztofa Zapały.

W 42. minucie tyszanie odzyskali prowadzenie po pięknym strzale Bartłomieja Pociechy z niebieskiej. Krążek przeleciał tuż nad parkanem Pittona i wpadł do bramki przy słupku.

Pięć minut później Zapała próbował wcisnąć krążek tuż przy słupku, Żigardy zablokował go, ale nie zamroził, a Kris Hogg do spółki z Rafałem Ćwikłą wepchnęli go do bramki. Sędziowie długo analizowali sytuację na wideo, ale w końcu uznali gola. 

W 55. minucie sędzia podjął kontrowersyjną decyzję odsyłając na ławkę kar Maksyma Kartoszkina, a gdy ten szykował się do powrotu na lód, Zenon Konopka dał prowadzenie gospodarzom. Jakub Ferenc nie zablokował krążka, a Żigardy tylko trącił go rakiem po strzale w krótki róg i trybuny Areny Sanok eksplodowały.

Szanse tyszan na doprowadzenie do dogrywki dramatycznie stopniały, gdy półtorej minuty przed końcem Pociecha dostał karę za uderzanie kijem. Goście atakowali do końca, ale  niczego już nie wskórali.

Mirosław Ząbkiewicz

Drugi półfinał:

Ciarko PBS Bank Sanok - GKS Tychy 3-2 (1-1, 0-0, 2-1)

Bramki: 0-1 Josef Vitek (4), 1-1 Michael Cichy (9), 1-2 Bartłomiej Pociecha (42), 2-2 Rafał Ćwikła (48), 3-2 Zenon Konopka (57).

Kary: Ciarko - 14; GKS - 20 minut. Widzów: 2 900.

Stan rywalizacji do 4 zwycięstw: 2-0.

Kolejne dwa mecze w Tychach (sobota i niedziela).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje