Reklama

Reklama

Półfinał PHL - 6. mecz. Ciarko PBS Bank Sanok - Comarch Cracovia 2-0

Hokeiści Ciarko PBS Bank Sanok pokonali Comarch Cracovię 2-0 i wyrównali stan rywalizacji w półfinale Polskiej Hokej Lidze. Oba zespoły wygrały po trzy spotkania i o tym kto zagra w finale, przesądzi sobotni mecz w Krakowie. Na rywala czeka broniący tytułu GKS Tychy, który w czterech spotkaniach uporał się z TatrySki Podhalem Nowy Targ.

Dla sanoczan był to mecz ostatniej szansy i szybko pokazali, że doskonale zdają sobie z tego sprawę. Od początku narzucili wysokie tempo i dochodzili do dobrych sytuacji strzeleckich. W 5. minucie krążek po raz pierwszy wpadł do bramki bronionej przez Rafała Radziszewskiego, ale gol nie został uznany (spalony).

Reklama

Krakowski bramkarz miał sporo okazji, aby się wykazać. Już po chwili obronił "bombę" Samuela Robertsa, a w kolejnej groźnej sytuacji powstrzymał Maksyma Kartoszkina.

"Pasy" wypracowały pierwszą bramkową okazję dopiero w 9. minucie, ale Patrik Svitana nie wykorzystał dobrego podania. Po chwili Cracovia atakowała w przewadze, bo sanoczanie po raz kolejny w półfinałowej serii popełnili błąd podczas lotnej zmiany i zostali ukarani za sześciu na lodzie. Krakowianie jednak kiepsko rozegrali przewagę, z kolei gdy karę otrzymał Rafał Dutka, stracili gola. Mocno strzelił Steven Tarasuk, a Jared Brown zmienił lot krążka i zmylił "Radzika". Sędzia analizował sytuację na wideo i uznał gola.

Cracovia słabo rozegrała też drugi okres gry w przewadze na przełomie pierwszej i drugiej tercji.

Później akcje przenosiły się spod jednej pod drugą bramkę, ale gole nie padały, w czym największy udział Radziszewskiego. W 31. minucie nie miał jednak szans, gdy Mike Danton dostawił kij do podania Michaela Cichego.

"Pasy" atakowały, ale podobnie jak w poprzednich spotkaniach, problemem była nieskuteczność. Brakowało też łuty szczęścia, jak choćby w końcówce drugiej części, gdy zespół z Podkarpacia dwukrotnie ratował słupek.

Krakowianie podkręcili tempo w ostatniej części. Atakowali coraz groźniej i stworzyli kilka świetnych okazji. Najbliższy zdobycia kontaktowego gola był pierwszy atak, ale Jason Missiaen pokazywał klasę. W 55. minucie powstrzymał Filipa Drzewieckiego, a już po chwili sanoczanie skontrowali i Alex Szczechura był bliski zdobycia trzeciego gola, lecz spudłował.

"Pasy" atakowały do końca, ale nie pomogło nawet wycofanie bramkarza.

Szósty mecz półfinałowy:

Ciarko PBS Bank Sanok - Comarch Cracovia 2-0 (1-0, 1-0, 0-0)

Bramki: 1-0 Jared Brown (Steven Tarasuk, Bryan Cameron 13.49 w przewadze), 2-0 Mike Danton (Michael Cichy, Tony Vidgren 30.08 w przewadze).

Kary: Ciarko - 18, Cracovia - 4 minut. Widzów 3 200.

Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 3-3. Decydujący mecz w sobotę w Krakowie o godz. 20.45.

Dowiedz się więcej na temat: Comarch Cracovia | Ciarko PBS Bank Sanok | Polska Hokej Liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje