Reklama

Reklama

PHL. Rudolf Rohaczek: Nie róbmy z hokeja kabaretu

- Zupełnie nie rozumiem sytuacji z karą dla Kalusa. Najpierw gra, później dostaje karę, bo ktoś zmienia decyzję sędziów. Nie róbmy z hokeja, który jest twardą grą kontaktową kabaretu - grzmiał trener Comarch Cracovii Rudolf Rohaczek, po pokonaniu GKS-u Katowice 4-3 w trzecim półfinale mistrzostw Polski.

W pierwszym meczu obu ekip Petr Kalus zaatakował znajdującego się bez krążka napastnika GKS-u Patryka Wronkę, ten odwinął rywalowi kijem w nogi, co rozsierdziło zawodnika "Pasów". Kalus zrzucił rękawice i zaczął okładać pięściami o głowę niższego napastnika "Gieksy". Sędziowie nałożyli karę meczu na Kalusa i karę mniejszą na Wronkę. W drugim spotkaniu Kalusa zagrał, ale po odwołaniu GKS-u arbiter dyscypliny PZHL-u Jakub Kosowski zawiesił Czecha na dziesięć dni, co Komisja Odwoławcza zmieniła na jednodniowe zawieszenie.

Po czwartkowym spotkaniu, w którym Cracovia wygrała 4-3, poprawiając stan serii do czterech zwycięstw na 1-2, trener katowiczan Tom Coolen nie mógł się doczekać na przyjście Rudolfa Rohaczka. W związku z tym, że spieszyło mu się z powrotem do Katowic, by jak najbardziej wydłużyć czas na regenerację zespołu przed piątkową konfrontacją, do której dojdzie również pod Wawelem, kanadyjski szkoleniowiec skomentował mecz przed nadejściem Rohaczka.

Reklama

Tom Coolen (GKS Katowice)

- Cracovia wygrała zasłużenie i pragnę jej pogratulować. Wracamy do Katowic, ale jutro wrócimy z zamiarem powalczenia o zwycięstwo. Dla naszej drużyny, zbudowanej głównie w oparciu o młodych graczy, to pierwszy sezon w tym składzie, zespół dopiero krzepnie. Nie przywykł do starcia na wyjeździe w meczu o tak wysoką stawkę, z tak silnym i utytułowanym rywalem jak Cracovia. Rozkręciliśmy się dopiero w miarę rozwoju meczu. Zdołaliśmy strzelić nawet bramkę na 3-4. Gdy myśleliśmy o wyrównaniu, na niespełna dwie minuty przed końcem dostaliśmy karę. Za uderzanie. Nie wiem, czy została ona słusznie podyktowana, czy błędnie, muszę to obejrzeć na wideo, ale w takim momencie meczu kara musi być stuprocentowa, by ją odgwizdać.

Rudolf Rohaczek (Comarch Cracovia)

- Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Skąd pomysł na Szinagla w obronie? Pracujemy, ten pomysł wynikł właśnie z pracy. Jesteśmy od pracy, a nie od gadania.

- W trzeciej tercji mieliśmy słabsze pięć minut w III tercji. Poza tym, mecz był pod naszą kontrolą. Trzeba popracować nad tym, by trzecia tercja wyglądała tak jak poprzednie dwie. Jak będzie trzeba, to zagramy nawet na czterech obrońców i będziemy musieli wytrzymać.

- Do gry wraca Kalus. Jego wykluczenie to sytuacja niezrozumiała. Jeden mecz gra, następnie nie może przez dziesięć dni występować, później się okazuje, że tylko w jednym meczu nie gra. Jak ktoś chce stworzyć z hokeja bezkontaktowy sport, to musi założyć nową dyscyplinę. Ten przypadek należy wpisać do Księgi Rekordów Guinessa. Zawodnik, który sprowokował zajście nie otrzymał żadnej kary. Wronka uderzył kijem, nadużył nietykalność, prywatność. Bez krążka. Nie dostał nic. Poza tym, od decyzji są sędziowie na lodzie, a jeżeli ktoś podważa wyroki sędziów, to co? Pisma i kary przy zielonym stoliku. Hokej to twarda, agresywna gra, w pełni kontaktowa. W play offach bójki i agresja są codziennością. My mamy jednak z tym problem. Zielony stolik to jest bzdura.

- W Katowicach przegraliśmy dwa mecze przez proste błędy, rywalowi dawaliśmy bramki na talerzu. Takie błędy nie są nikomu potrzebne.

- Skąd ta dekoncentracja kluczowych zawodników? Ciężko to wytłumaczyć. Latem graliśmy Ligę Mistrzów, bardzo dobrze, na równi z mocnymi rywalami. Później o nic się nie grało, ślizgawka ligowa. Późnej przyszły kontuzje, wyjazd kadrowiczów do Kanady, 14 dni bez treningów, grudzień i znowu nic, Puchar Polski to ledwie dwa mecze i po nim jakieś mecze bez stawki, o zajęcie miejsca przed play offem. W tym jest problem, że tak mocny zespół jak nasz potrzebuje wysokiej stawki co weekend, mocnych meczów.

- Temat kondycji jest nieaktualny i niepotrzebny. To jest gra, jesteśmy kondycyjnie przygotowani jak zawsze. Zawsze Cracovia była przygotowana i zawsze z lepszymi zespołami wygrywaliśmy kondycją. Myślę, że jutro się to potwierdzi.

Z Krakowa Michał Białoński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje