Reklama

Reklama

PHL. Kluby do dziś nie znają niedzielnych rywali

W Polskiej Hokej Lidze doszło do niecodziennej sytuacji. Już w niedzielę rozpocznie się piąta runda, ale do dziś kluby nie wiedzą kto z kim w niej zagra. Wszystkich zaskoczyła zacięta rywalizacja w czołówce ligi.

Szefowie klubów chcąc rozreklamować spotkania powinny oplakatować miasta z informacją o przeciwnikach. Tymczasem wiadomo, że pierwsza piątka: GKS Tychy, Unia Oświęcim, JKH GKS Jastrzębie-Zdrój, KH Podhale Nowy Targ i GKS Katowice rozpocznie niedzielną serię gier u siebie. Przeciwnicy są jednak nieznani.

Na 99 procent można stwierdzić, że do Nowego Targu (Podhale jest czwarte) przyjedzie Comarch Cracovia, która przystąpi do rywalizacji w piątej rundzie z siódmego miejsca.

Schemat dobierania rywali jest prosty: pierwszy w tabeli gra z 10., drugi z dziewiątym, trzeci z ósmym itd. Sęk w tym, że nikt nie przypuścił, że po 37 kolejkach w czołówce tabeli zrobi się tak ciasno, że żaden z pierwszych pięciu zespołów nie może być pewny swego miejsca, gdyż różnice między zespołami nie są większe niż trzy punkty, a tyle właśnie można odrobić w piątkowej serii gier.

Reklama

W niektórych klubach, pół-żartem, pół-serio powstawały pomysły, by wydrukować plakaty z nazwą gospodarza i telefonem do władz PHL, które miały udzielić odpowiedzi na pytanie o nazwę rywala.

- Rozegranie piątej rundy to dobry pomysł, ale powinno się go dopracować, abyśmy wcześniej znali pierwszego przeciwnika. Musimy powiadomić nie tylko kibiców, ale też odpowiednie służby. Na dziś wiemy, że gramy w niedzielę w Oświęcimiu, o godz. 17, a rywalem będzie prawdopodobnie Naprzód Janów albo Zagłębie Sosnowiec - powiedział Interii prezes Unii Paweł Kram.

Oświęcimianie w piątek, w Krakowie, zmierzą się z "Pasami" i po raz drugi postarają się zaatakować fotel lidera. Do GKS-u Tychy tracą tylko dwa punkty.

- Musi być  więcej meczów, piąta runda to dobry pomysł, ale rozstawienie do niej powinniśmy zrobić już po drugiej rundzie. Wtedy wyłaniamy uczestników finału Pucharu Polski, więc dlaczego nie ustalić zestawu par na piątą rundę - proponuje Marcin Jurzec - prezes Podhala. - Gdyby wprowadzić taką poprawkę przed nowym sezonem, to unikniemy obecnej sytuacji, w której zastanawiamy się trzy dni wcześniej nad tym, z kim zagramy w niedzielę.

Marta Zawadzka - komisarz PHL uważa, że pomysł prezesa Jurca jest dobry i władze ligi rozważą jego wprowadzenie przed sezonem 2020/2021.

- Na początku nie byłam zwolennikiem rozgrywania piątej rudny. Prezesi klubów przekonali mnie jednak, że to lepsze niż podziały na czwórkę i szóstkę. Nikt się jednak nie spodziewał aż tak wyrównanej walki. Pomysł prezesa Jurca jest dobry. Być może wprowadzimy go po sezonie - podkreśla Zawadzka.

Zestaw par meczów 38. kolejki, jaka zostanie rozegrana już jutro (piątek):

KH Podhale Nowy Targ - KH Energa Toruń (g. 18)

GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec (g. 18)

GKS Katowice - Lotos PKH Gdańsk (g. 18:30)

Comarch Cracovia - Re-Plast Unia Oświęcim (g. 18:30)

Naprzód Janów - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój (g. 19)



MiBi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje